Starsi ludzie w Polsce mają żyć krótko. Czy taki jest plan zarządców "Zielonej Wyspy"?
wpis z dnia 07/08/2014

foto: Olgierd Pstrykotwórca (Flickr.com / CC 2.0)

Jakość życia seniorów w Polsce istotnie odbiega od europejskich norm. Dla większości z nich okres emerytury kojarzy się z marazmem, wegetacją oraz problemami z dostępem do podstawowej opieki medycznej. Z badań przeprowadzanych przez międzynarodowe organizacje wyjawia się raczej ponury obraz: Polska, to nie jest kraj dla starych ludzi. Tutaj powinni oni umierać zaraz po przejściu na emeryturę.

Zgodnie z wynikami Międzynarodowego Badania Zdrowia, Starzenia się i Przechodzenia na Emeryturę w Europie (SHARE) - Polacy, którzy przekroczyli 55. rok życia, są w ogonie Europy wszelkich klasyfikacji. Najwcześniej idą na emeryturę oraz najgorzej wypadają w testach percepcyjnych. Spośród wszystkich Europejczyków to właśnie polscy seniorzy, obok Węgrów i Estończyków, deklarują najgorszy stan zdrowia, zaś emerytura kojarzy im się z marazmem lub wegetacją. 

Badania SHARE potwierdza raport "Badanie gotowości emerytalnej 2013" przygotowany przez firmę Aegon. Spośród 12 nacji biorących udział w badaniu, to właśnie Polacy najczęściej przywołują negatywne wizje w postaci złego stanu zdrowia, ubóstwa i braku poczucia bezpieczeństwa. Poza tym aż 55 proc. badanych w naszym kraju ludzi "zdecydowanie nie wierzy" w to, że na emeryturze będzie w stanie utrzymać swój obecny poziom życia. Jest to najgorszy wynik spośród wszystkich państw biorących udział w badaniu. Pod tym względem średnia dla pozostałych 11. nacji (Węgrzy, Hiszpanie, Francuzi, Brytyjczycy, Szwedzi, Japończycy, Amerykanie, Holendrzy, Kanadyjczycy, Niemcy i Chińczycy) wynosi jedynie 21 proc.

Obawy Polaków o swój status życiowy po przejściu na emeryturę są niestety bardzo uzasadnione. W rankingu ONZ pt. "Global Age Watch", badającym jakość życia osób powyżej 60. roku życia, nasz kraj zajął odległe 62. miejsce (na 91. państw klasyfikowanych). Z krajów należących do Unii Europejskiej Polska zajęła ostatnie miejsce. Wszystko przez fatalny dostęp do opieki zdrowotnej. Zdaniem analityków ONZ rozwój gospodarczy w Polsce nie przekłada się na poprawę jakości życia ludzi starszych, bo nie jesteśmy w stanie zapewnić im godziwej opieki medycznej (pod tym konkretnym względem nasz kraj zajął dopiero 87. miejsce na świecie).

Jakby tego było mało według raportu GUS aż 44,3 proc. polskich emerytów otrzymuje świadczenia o charakterze głodowym. Do ręki ZUS przesyła im kwotę mniejszą niż 1358 zł. Niestety z roku na rok będzie coraz gorzej, bowiem coraz więcej emerytur będzie wyliczanych według formuły kapitałowej. To jednak nie koniec złych informacji. Zdaniem ekspertów około 2022 roku ZUS może zbankrutować. To wszystko wpisuje się idealnie w strategię, według której starsi ludzie w Polsce mają szybko umierać. Żyjąc za głodowe emerytury, nie mając pieniędzy na jedzenie i leki (nie mówiąc już o dobrach kultury czy przedmiotach zbytku) pozostanie im szybciutko i po cichutku umrzeć. Jeśli rząd będzie łaskawy, to zostawi rodzinie skromny zasiłek pogrzebowy na wykupienie prościutkiej trumienki. Oto rzeczywistość zaprojektowanej przez komunistów przy okrągłym stole III RP.

 

Czytaj więcej: Marazm po polsku, czyli jak żyje senior (Gazetaprawna.pl)
Czytaj także: Polska: tu się nie da żyć. Łatwiej umrzeć (Gazetaprawna.pl)
Czytaj także: Emerytura w Polsce? „Ubóstwo, bieda, problemy zdrowotne” (Bankier.pl)
Czytaj także: Wielki przewał, na który niewielu zwraca uwagę: w ciągu 5 lat obniżyli ludziom emerytury o połowę! (Niewygodne.info.pl)
wpis z dnia 07/08/2014

  

     R    E    K    L    A    M    A