B L O G  

     Gdy Francuzi przejmowali media w "nowej UE" wszystko było OK. Gdy ktoś z "nowej UE" chce przejąć media we Francji, to nagle jest larum!
wpis z dnia 19/03/2019

 

Kapitał nie ma narodowości? Ta zasada bez wątpienia obowiązuje, gdy przejęcia firmy z "nowej UE" dokonuje podmiot pochodzący ze "starej UE". Kiedy jednak sytuacja jest odwrotna i firmę ze "starej UE" przejmuje podmiot z "nowej UE", to nagle pojawiają się problemy. Czeski miliarder Daniel Krzetinski planuje przejąć pakiet kontrolny w grupie wydającej francuski dziennik "Le Monde". Reakcja była natychmiastowa - dziennikarze, udziałowcy oraz dotychczasowy wydawca tego centro-lewicowego dziennika chcą zablokować ewentualne przejęcie gazety przez czeski kapitał.

   

Przykład "Le Monde" oraz podniesionego larum, kiedy okazało się, że gazetę chce przejąć przedsiębiorstwo kapitałowo powiązane z krajem "nowej UE", pokazuje również podwójne standardy jakie stosowano, gdy podmioty z państw "starej UE" przejmowały całe rynki biednych państw "nowej UE". Wówczas, jak wiadomo, wszystko było OK. Teraz, kiedy sytuacja się odwraca, to nagle najważniejszy jest argument o kapitałowym pochodzeniu i ryzykach, jakie się z tym wiążą, czyli coś, co w ogóle nie miało znaczenia, gdy francuski holding Lagardere skupował swego czasu pakiet kontrolny nad Radiem ZET...

  

>> Czytaj więcej ...

  


r e k l a m y


   

     Wszyscy tylko o LGBT. Mało kogo obchodzi kolejny zamykany oddział szpitalny i fatalna sytuacja służby zdrowia
wpis z dnia 18/03/2019

 

Jak przykryć temat, który wywołuje emocje i może być żywo komentowany przez społeczeństwo? To proste. Wystarczy nagłośnić temat, który skupi jeszcze więcej emocji. Z powodu braku lekarzy szpital we Włocławku zawiesza działanie oddziału chirurgii dziecięcej. Liczba pracujących na tym oddziale lekarzy zmniejszyła się bowiem do 2. Szpital poszukuje specjalistów w całej Polsce, ale... nikt się nie zgłasza! Niestety, temat nie przebije się do mainstreamu, bowiem w nim dominuje obecnie dyskusja o lesbijkach, gejach, biseksualistach i transgenderykach (LGBT).

   

Temat deficytu lekarzy w Polsce oraz sytuacji w służbie zdrowia spokojnie mógłby być numerem 1. we wszystkich mediach ogólnokrajowych. Wszak chodzi o zdrowie i życie tysięcy ludzi. Niestety, kwestia ta - choć wywołująca emocje - jest niezwykle kłopotliwa dla rządzących (niezależnie od tego, kto by nie był u steru władzy). Stąd nagłaśniane są tematy, które w praktyce mogą skupić jeszcze większe emocje. Kwestia adopcji dzieci przez pary lesbijskie, gejowskie, biseksualne lub transgenderyczne (LGBT) jest, w mojej ocenie, takim właśnie tematem. Wiadomo, że w Polsce jest to niemożliwe, ale wrzutki typu "ręce precz od naszych dzieci" (kierowane do zwolenników liberalizacji prawa) odpowiednio podkręcają emocje, przesłaniając jednocześnie inne, doraźnie ważniejsze, sprawy. A do takich z pewnością należy kwestia polskie służby zdrowia i śmiertelnie groźnego deficytu lekarzy...

  

>> Czytaj więcej ...

  


r e k l a m y


            

     Koszty 500+ urosną do 40 mld zł. To mniej więcej tyle, ile rząd ściąga od 24 mln Polaków z tytułu PIT
wpis z dnia 15/03/2019

 

W kontekście informacji o całkowitym koszcie programu 500+, który po objęciu także 1-go dziecka ma wynieść 40 mld zł rocznie, warto się poważnie zastanowić, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby podwyższenie kwoty wolnej od PIT do wysokości 85,5 tys. zł? Okazuje się bowiem, że pierwszym progiem podatkowym (18%) do wysokości wspomnianych 85,5 tys. zł dochodu, objętych jest ok. 24 mln Polaków, którzy z tego tytułu płacą kwotę porównywalną z kwotą, jaką trzeba będzie wyłożyć na 500+. W takich okolicznościach zamiast wypłacać 500+ lepiej byłoby po prostu zlikwidować PIT!

   

Mając na względzie powyższe wyliczenia zupełnie naturalnie pojawia się pytanie o sens rozszerzania programu 500+. Czy, patrząc przez pryzmat dodatkowej biurokracji związanej z realizacją tego programu, nie lepszym rozwiązaniem byłaby faktyczna likwidacja podatku PIT dla osób w I progu, np. poprzez zwiększenie kwoty wolnej do wysokości górnej granicy I progu? W praktyce oznaczałoby to podniesienie wspomnianej wartości z dzisiejszego poziomu 3 091 zł do 85 528 zł. Wzrost kwoty wolnej o ponad 27 razy potężnie przełożyłby się na zarobki osiągane przez miliony pracujących i zarabiających Polaków. Ponadto "przy okazji" rząd mógłby zaliczyć oszczędności z tytułu zmniejszonej biurokracji (mniej etatów do obsługi pomocy społecznej). Warto mieć to na względzie dyskutując o sensowności i kosztach rozszerzenia programu 500+...

  

>> Czytaj więcej ...

    


  

     Posłanka PO chce ujawnienia danych internautów. Twórca ACTA2 chce paraliżu Youtube w UE. Dokąd to zmierza?
wpis z dnia 14/03/2019

 

Małgorzata Pępek, posłanka Platformy Obywatelskiej z Żywca, zaproponowała ministrowi cyfryzacji wprowadzenie zmian w polskim prawie, które nakazywałyby ujawnienie danych personalnych osób piszących komentarze na forach internetowych czy serwisach społecznościowych. Równie rewolucyjne pomysły wypływają z głów twardogłowych eurokratów. Propozycje Axela Vossa (niemieckiego europosła, członka EPP, do której należy również PO) w/s ACTA2 idą w takim kiernku, aby zablokować działanie Youtube na terenie UE i wyłączyć wszystkie filmy, które już znajdują się w tym serwisie!

   

- "Proponuję, aby m.in. na wszystkich forach internetowych powstał obowiązek ujawniania danych personalnych osoby piszącej z poszanowaniem przepisów ustawy o ochronie danych osobowych i podjęcie działań powodujących zmianę rzeczowej ustawy. Nadto wnoszę o podjęcie rozmów i współpracy z właścicielami i administratorami najpopularniejszych stron, portali czy aplikacji, jak np. Facebook czy Twitter tak, by ograniczyć możliwość posiadania kont fikcyjnych" - czytamy w interpelacji poselskiej Małgorzaty Pępek z 6 lutego br., skierowanej do ministra cyfryzacji.

Jak na taki apel odpowiedział minister cyfryzacji Marek Zagórski...?

  

>> Czytaj więcej ...

   


  

     Niemiecki protekcjonizm wobec polskich firm. Dlaczego Bruksela nie reaguje, gdy polski kapitał jest blokowany?
wpis z dnia 13/03/2019

 

Teoretycznie działamy na wspólnotowym rynku, na którym funkcjonują zasady swobodnego przepływu kapitału, towarów, usług i ludzi. W praktyce sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana. Z jednej strony sama UE dopuszcza wprowadzanie wyłomów od wspomnianych zasad (vide: nowe ograniczenia dot. swobody świadczenia usług przez branżę transportową). Z drugiej strony - państwa "starej UE" ograniczają swobodny przepływ towarów wprowadzając tzw. bariery pozataryfowe (np. wymóg dodatkowej certyfikacji). Efektem jest blokowanie ekspansji polskich firm na zachodnim rynku.

   

Jak takie blokowanie konkurencji wygląda bezpośrednio za naszą zachodnią granica? Otóż niemieccy urzędnicy widząc, że dany produkt może stanowić realną konkurencję dla rodzimych wyrobów, żądają dostarczenia dodatkowych certyfikatów, których zdobycie potrafi być kłopotliwe, kosztowne a z pewnością czasochłonne.

Najsłynniejszą sprawą zastosowania tzw. barier pozataryfowych na polskiej firmie była historia, jaką doświadczył na niemieckim rynku polski URSUS...

  

>> Czytaj więcej ...

   


   

     Tablica Suskiego, flaszki Dulkiewicz, rodzinne dramaty oraz LGBT. Jak włączyć emocje, a wyłączyć myślenie?
wpis z dnia 12/03/2019

 

Media głównego nurtu oraz czołowi politycy trwonią mnóstwo czasu na nagłaśnianie spraw drugo-, trzecio-, a czasem nawet i czwartorzędnych z punktu widzenia naszych wspólnych interesów. Ostatni tydzień to prawdziwy "wysyp" tematów zastępczych, kompletnie nieistotnych dla tego czy będzie się nam żyło lepiej, czy nie. Najpierw sprawa tablicy z "układem Kaczyńskiego", która rozgrzała do czerwoności TVN. Potem zakupy Dulkiewicz i zrobiony z tego news przez TVP. W między czasie kilkudniowa relacja z rodzinnego dramatu oraz światopoglądowa nawalanka wokół karty LGBT+.

   

Pisałem o tym już kilka lat temu, jeszcze w czasach gdy rządziła ekipa PO-PSL, a teraz to powtórzę niemal słowo w słowo. Otóż szeroko rozumiany mainstream, nagłaśniając tematy "przykrywkowe" - przy odpowiednim uwypukleniu ich sfery emocjonalnej - jest w stanie całkowicie zająć uwagę milionów odbiorców medialnego przekazu. W ten sposób zmiatane pod dywan (zasłaniane) są tematy naprawdę ważne dla funkcjonowania całego państwa, za które odpowiedzialność ponoszą wybierani przez nas politycy (np. służba zdrowia, bezpieczeństwo, zadłużenie, stosunki międzynarodowe itp.)...

  

>> Czytaj więcej ...

 


  

     Kto jeszcze pamięta jak kłamał Tusk? Gdy wróci do Polski, będzie robił to samo co kiedyś?
wpis z dnia 11/03/2019

 

- "Już po raz 153. odpowiadam, że nie wybieram się do Brukseli" - twierdził Donald Tusk na miesiąc przed tym, jak wyjechał na europejską synekurę. Z kolei na pół roku przed uchwaleniem ustawy o przejęciu połowy środków z OFE wypowiedział następujące słowa: - "Nie ma mowy o tym, żeby państwo sięgnęło po pieniądze, które Polacy odkładali w OFE. To są pieniądze które mają być w przyszłości gwarancją dobrej emerytury". O przysiędze w sprawie niepodnoszenia podatków nawet nie będę wspominał. Cały Tusk.

   

Wygląda na to, że mówienie jednego, a robienie (po pewnym czasie) drugiego, było sprawdzoną taktyką Donalda Tuska. W przypadku jego ewentualnego powrotu do polskiej polityki obstawiam, że nic się pod tym względem zmieni. Wszak wielką umiejętnością jest to, aby własne obietnice i publiczne przyrzeczenia przekreślać w taki sposób, który będzie gwarantował ciągłe uwielbienie swoich wyborców. Sympatia 2/3 lokalnych dziennikarzy może tylko zachęcać do kontynuowania takiej właśnie taktyki...

  

>> Czytaj więcej ...

   


   

     Tragiczna alternatywa dla Polski: Albo inwestujemy w drogie e-auta, albo zapłacimy 130 mld zł
wpis z dnia 8/03/2019

 

Zastanawialiście się dlaczego rząd PiS tak mocno akcentuje projekt miliona aut elektrycznych do 2025 roku? Dlaczego mimo gigantycznych kosztów jego wdrożenia nadal w niego brnie? Dlaczego rozważa pomysł budowy fabryki e-aut za 4,5 mld zł, na którą pieniądze miałyby wyłożyć państwowe spółki energetyczne? Otóż wcale nie chodzi o żadne nowe "koło zamachowe" dla polskiej gospodarki. Powód jest znacznie bardziej prozaiczny. To kasa, a dokładnie - widmo potężnej kary finansowej jaką Polska będzie musiała zapłacić, jeśli nie spełni wygórowanych norm UE.

   

Nie wykluczam, że u samego zarania pomysł Mateusza Morawieckiego z "elektromobilnością na masową skalę" mógł mieć wymiar inicjatywy o charakterze "koła zamachowego" dla gospodarki, kolejnego impulsu, który w ostatecznym rozrachunku powiększy polskie PKB. Dzisiaj, kiedy wiemy więcej, kiedy znamy jego rzeczywiste koszty oraz mamy świadomość potęgujących je braków (choćby w sferze wytwarzania energii elektrycznej), pomysł ten jawi się bardziej jako "mniejsze zło", alternatywa dla kosztu jaki zostanie Polsce narzucony, gdy do 2030 roku nie uda się potężnie zredukować emisji CO2 z sektora non-ETS, tak aby były one o 7 proc. niższe od poziomu notowanego w 2005 roku. Niestety, wiele wskazuje na to, że w żaden sposób nie możemy obejść tej tragicznej w skutkach alternatywy...

  

>> Czytaj więcej ...

  


  

     Sędzia społecznie szkodliwy? Werdykt w/s blokady legalnej manifestacji musi budzić nasz sprzeciw!
wpis z dnia 7/03/2019

 

Pewien warszawski sędzia uznał, iż fizyczne blokowanie legalnych manifestacji środowisk narodowych nie jest czynem społecznie szkodliwym, a w konsekwencji uniewinnił 40 osób, które 15 sierpnia 2017 roku zablokowały legalny przemarsz ulicami Warszawy grupy chcącej uczcić zwycięstwo Wojska Polskiego nad Bolszewikami w 1920 roku. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - werdykt wydany przez wspomnianego sędziego jest niezwykle groźny dla wizerunku polskiego wymiaru sprawiedliwości. Legalizuje zupełnie oczywiste łamanie prawa, a dodatkowo dyskryminuje ludzi o odmiennych poglądach.

   

W kontekście powyższego pojawia się pytanie: Czy pobicie osoby głoszącej niepopularne (ale zupełnie legalne) poglądy też będzie można podciągnąć pod czyn społecznie nieszkodliwy? Co z hejtem wobec mniejszości (np. politycznych)? Czy fakt, że z jakąś grupą utożsamia się tylko co 50. Polak będzie a priori legalizował kierowane wobec tej grupy publiczne obelgi? Niestety, ale wyrok sędziego Biliński jest niezwykle groźny dla wizerunku polskiego systemu prawnego. Pozostaje mieć nadzieję, że nie uchowa się on w apelacji, a jego autora najdzie odpowiednia refleksja...

  

>> Czytaj więcej ...

   


  

     Wynagrodzenie "na start" w Lidlu to 3100 zł. Jest już o 7 proc. wyższe od pensji młodego nauczyciela
wpis z dnia 6/03/2019

 

Początkujący pracownik Lidla, który pracuje na szeregowym stanowisku w magazynie, zarabia obecnie 3100 zł brutto (ok. 2220 zł na rękę). Ten sam początkujący pracownik, który znajdzie pracę w sklepie Lidla ulokowanym w większym mieście, może liczyć nawet na 3850 zł brutto (ok. 2750 zł na rękę). Tymczasem - wg oficjalnych danych MEN - początkujący nauczyciel, który w 2018 roku podjął pracę w szkole, mógł liczyć średnio na 2900 zł brutto (ok. 2087 zł na rękę). Powstaje pytanie - co poszło nie tak, że praca na magazynie jest obecnie lepiej płatna od pracy w szkole?

   

Aby była jasność - nie popieram zapowiadanego przez ZNP strajku nauczycieli, który będzie paraliżował możliwość przeprowadzenia szkolnych egzaminów i terroryzował życie rodziców. Nie jestem również zwolennikiem dalszego zachowania tzw. Karty nauczyciela, która sama w sobie jest komunistycznym reliktem i już dawno powinna być zniesiona. Chciałbym jednak, aby polscy nauczyciele zarabiali lepiej niż obecnie i aby początkujący belfer nie musiał się motywować wyłącznie pasją do wykonywanego zawodu, ale również dostrzegał sens swoich zawodowych decyzji patrząc przez pryzmat finansowych możliwości, jakie daje praca w polskiej szkole...

  

>> Czytaj więcej ...

  


  

     Oto jak żydowski portal kłamie i wciąga Polaków w hitlerowskie mordy. Oni robią to całkiem świadomie
wpis z dnia 5/03/2019

 

Akcja dyfamacji narodu polskiego trwa w najlepsze. Tym razem żydowskie media wykorzystały do tego obraz, który bez znania kontekstu wywołuje jednoznacznie negatywne emocje. Oto bowiem zdjęcie z momentu palenia przez Brytyjczyków ostatniego baraku obozu Bergen-Belsen, w którym przed wyzwoleniem przebywali więźniowie chorzy na tyfus, portal "The Jewish Voice" opisał następująco: "Polacy przypatrują się płonącej stodole w Jedwabnem, 10 lipca 1941 roku, do której zagnali setki swoich żydowskich sąsiadów. Fotografia od Żydowskiego Kongresu Europejskiego".

   

Co ciekawe - wspomniany artykuł w "The Jewish Voice" okraszony jest również drugim zdjęciem, na którym widać stos ok. 1 tys. ciał więźniów pomordowanych przez Niemców w obozie Bergen-Belsen. Tymczasem pierwotny opis zdjęcia wskazywał, że chodziło o ofiary pogromu w Jedwabnem zorganizowanego przez "polskich katolików". 

Opis zdjęcia uległ zmianie po osobistej interwencji Marka Magierowskiego, ambasadora Polski w Izraelu, który wytknął "The Jewish Voice" manipulację i próby pisania historii na nowo.

  

>> Czytaj więcej ...

  


    

     Milion e-aut Morawieckiego, jest jak elektrownia atomowa Tuska. Przepompownia kasy, z której nic nie wynika
wpis z dnia 4/03/2019

 

Po polskich drogach jeździ ok. 2,5 tys. samochodów elektrycznych. W ubiegłym roku w naszym kraju zarejestrowano zaledwie 620 tego typu aut. Zgodnie z deklaracją premiera Morawieckiego do końca 2025 roku liczba samochodów z napędem elektrycznym ma wzrosnąć do 1 miliona. A to oznacza, że począwszy od tego roku, zamiast wspomnianych 620 sztuk, rejestrowanych powinno być co najmniej 142 tys. "elektryków". Jak tego dokonać? Rozwiązaniem mają być rządowe dopłaty oraz budowa własnej fabryki aut elektrycznych za - uwaga - 4,5 mld zł.

   

Idea miliona "elektryków" na polskich drogach brzmi pięknie. Jej realizacja do 2025 roku jest jednak całkowicie nierealna. Brak własnych zakładów produkcyjnych, brak jasnych zasad rządowego wsparcia, brak odpowiednich mocy energetycznych - to wszystko sprawia, że rządowy "Plan Rozwoju Elektromobilności" jest wymysłem czysto politycznym, którego realizacja będzie pochłaniać potężne środki finansowe, a wymiernych efektów nie będzie widać. Tak jak z pierwszą polską elektrownią atomową, na której "budowę" wydano już ponad miliard złotych.

  

>> Czytaj więcej ...

                                                                      


 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

Dostępne na blogu niewygodne.info.pl pliki cookies zbierają, udostępniają i wykorzystują dane w ramach usług reklamowych Google. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat polecam kliknąc w następujący link: Jak Google wykorzystuje dane gromadzone podczas korzystania z witryn i aplikacji naszych partnerów?

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 

 

 

         


r e k l a m y


 POLECANE INFORMACJE i OPINIE: 

     Rzeź w Nigerii: Zamordowano 120 osób. Wszystkie ofiary łączyło to, że były chrześcijanami

W środkowej i północnej części Nigerii trwa regularna rzeź chrześcijan. 11 marca lokalne oddziały wiązanego z islamem plemienia Fulani dokonały pacyfikacji dwóch wiosek - Inkirimi i Dogonnoma. Śmierć od kul, ognia i maczet poniosły 52 osoby, w tym kobiety i dzieci. Dzień wcześniej podobnej pacyfikacji doszło we wiosce Ungwan Barde, gdzie zabito 17 osób. Licząc od lutego w wyniku pogromów i pacyfikacji w Nigerii zamordowano co najmniej 120 osób, tylko dlatego, że byli chrześcijanami. Niestety, świat zachodni nie specjalnie interesuje się tymi aktami terroru.

(19/03/2019)

 

     ZNP straszy rodziców? "To jakby lekarze grozili nieudanymi operacjami, a strażacy laniem wody obok pożarów"

Sławomir Broniarz (szef ZNP) przestrzegł rodziców, że kierowana przez niego organizacja ma w ręku "potężny oręż", jakim jest promocja uczniów do wyższych klas. - "Jeśli go wykorzystamy, to będziemy mieli w edukacji totalny kataklizm związany z rekrutacją albo zakończeniem kolejnych cykli edukacyjnych przez dzieci" - wyjaśniał Broniarz. Nie mam wątpliwości, że szef ZNP poszedł "o jeden most za daleko". To tak, jakby lekarze nagle zaczęli grozić "nieudanymi" operacjami, a strażacy laniem wody obok pożarów. Ten rodzaj szantażu musi budzić nasz sprzeciw!

(18/03/2019)

 

     Po co komu Trybunał Stanu? Sprawa Emila Wąsacza w zw. z aferą PZU (4,75 mld zł strat) ciągnie się już 14. rok!

Trybunał Stanu to konstytucyjny organ władzy sądowniczej, który powinien sądzić najwyższych urzędników państwowych za naruszenie konstytucji lub ustaw. W praktyce jest to jednak organ niemal kompletnie martwy, co pokazuje przykład Emila Wąsacza. W 2005 roku Sejm przyjął uchwałę o pociągnięciu jego osoby (pełnił funkcję ministra skarbu) do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu w związku z nieprawidłowościami z przy prywatyzacji PZU (sprawa zakończyła się zapłatą przez Polskę 4,75 mld zł odszkodowania). Przez 14 lat Trybunał nie był w stanie rozpatrzeć tej sprawy!

(15/03/2019)

 

     Czy nielegalne blokowanie miasta to "uliczny terroryzm"? Dlaczego dobro zwykłych ludzi musi być naruszone?

Warszawa, centrum miasta. Godzina 08:00 rano. Członkowie "AgroUnii" wchodzą na plac Zawiszy. Na jezdni rozrzucają świńskie łby i tony jabłek. Ruch uliczny zostaje wstrzymany. Po chwili zaczynają płonąc stare opony i słoma. Czarny, gęsty dym spowija całą okolicę. Protestujący tłumaczą, że "walczą o swoje" i zapowiadają, że blokowanie centrów miast w godzinach szczytu będzie się powtarzać. Zadam zatem pytanie - czy "walka o swoje" musi się wiązać z naruszaniem interesów innych ludzi? Czy sprowadzanie realnego zagrożenia nie jest przypadkiem aktem "ulicznego terroryzmu"?

(14/03/2019)

 

     Zamiast wypłacać trzynastą emeryturę, lepiej znieść emerytom obowiązek płacenia podatku dochodowego!

Całe życie płacimy do urzędów skarbowych podatki, a do ZUS przekazujemy składki. Na efektach naszej ciężkiej pracy łapę trzyma państwo. Kiedy po kilkudziesięciu latach w końcu udaje się nam osiągnąć wiek emerytalny i zaczynamy otrzymywać emeryturę, to nagle okazuje się, że państwo łupie nas po raz drugi raz. Wypłacając emerytury nalicza bowiem podatki od kwot, które wcześniej oddaliśmy w podatkach (!). Ta fiskalna patologia (trzeba nazywać rzeczy po imieniu) trwa już od dłuższego czasu. Zamiast wprowadzać "13" emeryturę powinno raczej znieść PIT dla emerytów!

(12/03/2019 - archiwum)

 

     Emisje CO2 w latach 2000 - 2016: Polska - 5,46 mld ton, Niemcy - 14,42 mld ton, USA - 98,12 mld ton!

Jeśli ekolodzy wypominają, że nasz przemysł i energetyka zbyt mocno opierają się na węglu, gdyż skumulowane emisje do atmosfery za lata 2000 - 2016 wyniosły 5,46 mld ton CO2, to co muszą mówić o takich krajach jak Niemcy czy USA? W przypadku naszych zachodnich sąsiadów skumulowane emisje CO2 za wspomniany okres wyniosły 14,42 mld ton i były 2,6-razy większe od emisji odnotowanych w naszym kraju. Ale to jeszcze nic w porównaniu ze skumulowanymi emisjami USA, które wyniosły astronomiczne 98,12 mld ton i były blisko 18-razy większe od emisji odnotowanych w Polsce!

(11/03/2019)



     Polska w zakresie praw kobiet jest przykładem dla naprawdę wielu państw, które uchodzą za "postępowe" i "nowoczesne"

Warto, aby o poniższe informacje przyswoiły sobie feministki, które na ulicach często wykrzykują hasła o "piekle kobiet" w Polsce. Oficjalne dane UE potwierdzają, że nasz kraj jest najbezpieczniejszym państwem dla kobiet na terenie całej Wspólnoty. Różnice pomiędzy zarobkami kobiet i mężczyzn są jednymi z najniższych w Europie, a odsetek kobiet wśród menedżerów jest jednym z najwyższych na świecie. Polska powinna być przykładem dla naprawdę wielu państw, które w powszechnej opinii uchodzą za "postępowe" i "nowoczesne".

(archiwum)

 

     Czesi chcą ostrych kontroli polskiego mięsa w całej UE! Tymczasem sami mają problem z własną aferą mięsną

Walka o rynki zbytu w UE trwa w najlepsze i konkurujące ze sobą strony wykorzystają każdą nadarzającą się okazję, aby skutecznie przywalić w przeciwnika. Czeski minister rolnictwa Miroslav Toman napisał list do Komisji Europejskiej, w którym żąda wprowadzenia na całym terytorium UE takich samych, bardzo restrykcyjnych kontroli polskiej wołowiny, jakie obowiązują w Czechach. Wszystko jest pokłosiem afery z nielegalnym ubojem, a dokładnie skali jej medialnego rozdmuchania. Wszak można było odnieść wrażenie, iż mała, prywatna rzeźnia zaopatrywała w wołowinę całą Europę.

(7/03/2019)

 

     Będzie podatek od Netflixa i Youtuba? Rząd Morawieckiego chce nowej daniny, aby sfinansować "Piątkę PiS"

Rząd chce wprowadzić nowy podatek, który miałby objąć "cyfrowych gigantów". Kancelaria Premiera tłumaczy, że chodzi o "sprawiedliwe opodatkowanie zysków, jakie globalne firmy generują w Polsce oferując usługi cyfrowe takie jak reklamy online, VOD i streaming muzyki". W efekcie do budżetu kraju miałby wpływać w ciągu roku dodatkowy miliard złotych. Wszystko brzmi pięknie na papierze czy slajdzie prezentacji. Jestem jednak ciekawy jak będzie to wyglądało w praktyce? Czy "cyfrowi giganci" przypadkiem nie przerzucą nowej daniny na swoich użytkowników?

(6/03/2019)

 

     Nowe farmy wiatrowe, a już nieopłacalne. Belgia będzie musiała dopłacić 3,5 mld euro!

Sprawa trzech farm wiatrowych na Morzu Północnym w okolicy Belgii, do których belgijski rząd będzie musiał dopłacić 3,5 mld euro, pokazuje, że z inwestycjami w odnawialne źródła energii (OZE) trzeba uważać, bo można wyjść jak Zabłocki na mydle. To też kolejny dowód na to, że na drogą wersję odnawialnych źródeł energii mogą sobie pozwolić jedynie bogate i rozwinięte państwa. Gdy robi to państwo "na dorobku", to ilość strat może przewyższyć oczekiwane zyski związane z mniejszą emisją CO2. Trzeba uważać na "doradców", którzy taki sprzęt próbują nam wcisnąć.

(archiwum)

 

     W 9 miesięcy Izrael zastrzelił 183 Palestyńczyków. W tym samym czasie Palestyńczycy ranili kamieniami 4 Żydów

Ustanowiona przez Radę Praw Człowieka ONZ specjalna komisja śledcza opublikowała w ubiegłym tygodniu raport nt. zbrodni do jakich doszło między 30 marca a 31 grudnia 2018 roku na granicy Izraela i Strefy Gazy. Okazuje się, że Żydzi zabili z ostrej amunicji 183 Palestyńczyków, w tym 35 dzieci, 2 dziennikarzy (mieli na sobie duże kamizelki z napisem "Press") oraz 3 pracowników służb medycznych. Ranionych ostrą amunicją zostało łącznie ponad 6,1 tys. osób. W tym samym czasie Palestyńczycy ranili (kamieniami lub petardami) 4 żołnierzy Izraela.

(4/03/2019)

 

     Podwójne standardy Komisji Europejskiej. Czyli jak wybory determinują polityczne decyzje eurokratów

W przypadku Polski Frans Timmermans nie miał wątpliwości - spór o reformę sądownictwa zakończył się wszczęciem procedury z art. 7 TUE i ostrym grillowaniem naszego kraju w Brukseli. Gdy jednak wybuchł podobny spór między Komisją Europejską a Rumunią (również dotyczący wymiaru sprawiedliwości), to Timmermans był już o wiele bardziej powściągliwy. O żadnym art. 7 nie mogło być mowy. Powód? - W Rumunii rządzą socjaliści z tej samej frakcji, z której jest Timmermans. A ten ostatni marzy o stanowisku szefa KE, więc musi walczyć o sympatię swoich towarzyszy...

(1/03/2019)

 

     Zabił żołnierza wyklętego i jego ciężarną żonę. W PRL zrobił karierę, a w III RP sąd umorzył mu sprawę...

Antoni Żubryd był przedwojennym oficerem Wojska Polskiego. Walczył przeciwko Niemcom, jak i Rosjanom. W październiku 1946 roku został podstępnie zamordowany przez swojego przyjaciela Jerzego Vaulina, który okazał się być agentem Urzędu Bezpieczeństwa. Vaulin zabił Żubryda oraz jego żonę Janinę (która była wówczas w ósmym miesiącu ciąży) strzałami w tył głowy. Za zbrodnie tą nigdy nie poniósł konsekwencji. W PRL Vaulin zrobił karierę filmowca. W III RP usłyszał akt oskarżenia i stanął przed sądem, ale po 3 latach procesu sprawę umorzono.

(archiwum)

 

     Prezydent RP zarabia 20,4 tys. zł miesięcznie. Dyrektor u Glapińskiego w NBP - 49,5 tys. zł

Jeśli średnie miesięczne zarobki prezydenta Andrzeja Dudy w 2018 roku wyniosły dokładnie 20,4 tys. zł brutto, a jedna z dyrektorek w NBP, gdzie szefem jest Adam Glapiński zarabiała w ubiegłym roku 49,5 tys. zł miesięcznie, to wiedz, że coś poszło nie tak. Szczególnie, gdy uwzględnimy, iż "dobra zmiana" miała się kojarzyć z "pokorą, umiarem i roztropnością". Blisko 50 tys. zł miesięcznie na stanowisku dyrektora ze wspomnianymi cechami nie ma nic wspólnego.

(28/02/2019)

 

     Historia Abrama Taubera - Żyda uratowanego przez AK, który po wojnie został szefem UB w Chodlu

Ta historia pokazuje, że w sprawie relacji polsko-żydowskich - szczególnie w okresie powojennym - nie może być mowy o prostej, zero-jedynkowej narracji. Tak jak byli źli Polacy wydający Niemcom ukrywających się Żydów, tak i byli też ukrywający się Polacy mordowani przez komunistycznych oprawców, wśród których większość stanowili Żydzi. Abram Tauber w czasie wojny był ukrywany przez żołnierzy Armii Krajowej. Gdy wojska radzieckie pojawiły się w okolicach Lublina przeszedł na ich stronę. Wkrótce później został szefem UB w Chodlu i osobiście zamordował 4 żołnierzy AK.

(archiwum)

 

     Przykry finał sprawy FM Banku: W wyniku błędu urzędników Polska musi zapłacić 650 mln zł odszkodowania!

Ta sprawa boli podwójnie - po pierwsze dlatego, że polscy podatnicy będą musieli zapłacić aż 650 mln zł odszkodowania na rzecz zagranicznego funduszu inwestycyjnego Abris, który wygrał z naszym krajem arbitraż międzynarodowy. Po drugie - Polska przegrała arbitraż, bo urzędnicy z poprzedniej Komisji Nadzoru Finansowego podjęli błędną decyzję nakazującą Abrisowi przymusowe wyzbycie się wszystkich posiadanych akcji FM Banku, co Trybunał Arbitrażowy uznał za formę wywłaszczenia bez odszkodowania. W efekcie wszyscy będziemy teraz ubożsi o 650 mln zł...

(26/02/2019)

 

     Mord w Paulinowie: Żyd pracujący dla Gestapo przyczynił się do śmierci 11 Polaków, którzy pomagali Żydom

Paulinów to niewielka wieś położona we wschodniej części województwa mazowieckiego. W czasie wojny, kiedy tereny te znajdowały się pod okupacją Niemiec, mieszkańcy Paulinowa jak tylko mogli starali się pomagać Żydom, którym udało się uciec z pobliskiego getta w Sterdyni. Najczęściej dostarczali im jedzenie lub udostępniali dach nad głową. Pomoc ta skończyła się jednak wielką tragedią. Donos agenta Gestapo (będącego Żydem z Warszawy) spowodował wysłanie do Paulinowa niemieckiej ekspedycji karnej, która rozstrzelała 11 Polaków udzielających pomocy Żydom.

(25/02/2019)

 

     Komisja Europejska posłuchała Rosjan, ekologów i PO. Będzie interwencja w/s przekopu Mierzei!

Przypomnijmy - we wrześniu ubiegłego roku rosyjskie ministerstwo rolnictwa przesłało do Komisji Europejskiej oficjalną notę w/s przekopu Mierzei Wiślanej wraz z prośbą o podjęcie interwencji. Potem byli ekolodzy ze Stowarzyszenie Eko-Unia oraz politycy PO (którzy, co trzeba podkreślić, jeszcze w 2017 roku głosowali w Sejmie za specustawą w sprawie przekopu Mierzei). Efekt tych wszystkich starań i protestów był taki, że Komisja Europejska najpierw poprosiła o wstrzymanie prac, a obecnie chce pilnie spotkać się z przedstawicielami z polskiego rządu.

(21/02/2019)

 

     Histeryzują, bo znika 25 ha lasu pod przekop Mierzei. Ale wycinka milionów drzew pod autostrady nie miała znaczenia

Przejęta "Wyborcza" donosi - na Mierzei Wiślanej trwa "rzeź drzew". Chodzi oczywiście o wycinkę niewielkiego fragmentu lasu niezbędną do budowy kanału łączącego Bałtyk z Zalewem Wiślanym, za co odpowiedzialny jest "zły PiS". Uwzględniając wszystkie "za" i "przeciw" tej inwestycji nie przypominam sobie jednak, aby media w podobny sposób panikowały, gdy za rządów Tuska wycinano miliony drzew pod budowę autostrad czy dróg szybkiego ruchu. To pokazuje, że bezmyślny udział w plemiennej wojnie łatwo może się skończyć oskarżeniem o hipokryzję i dwulicowość.

(20/02/2019)

 

     Mało znany fakt: W 6 lat po wojnie Stalin zmusił Polskę do oddania obszaru bogatego w węgiel i czarnoziemy

15 lutego 1951 roku doszło do największej w historii powojennej Polski i jednej z największych w historii powojennej Europy korekty przebiegu granic. ZSRR zmusił Polskę do oddania fragmentu województwa lubelskiego o powierzchni 480 km² (obszar porównywalny z terenem zajmowanym obecnie przez Trójmiasto). W zamian otrzymaliśmy 480 km² terenów Bieszczad. Problem w tym, że tereny oddawane ZSRR były żyzne (czarnoziemy) i bogate w złoża węgla kamiennego, a tereny przyznane Polsce posiadały ubogie gleby i były pozbawione surowców naturalnych.

(18/02/2019) 

 

     Największa gazeta w Izraelu drukuje komiks o pijanych Polakach, którzy wydają nazistom żydowskie dzieci

Izraelski minister spraw zagranicznych powiedział wczoraj, że w czasie II wojny światowej Polacy kolaborowali z nazistami, po czym zacytował słowa jednego ze swoich poprzedników na stanowisku szefa MSZ, który twierdził, że "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki". Nie mam wątpliwości, że to haniebne, rasistowskie oświadczenie powinno spotkać się z ostrą reakcją naszego MSZ. Ta sprawa pokazuje również, że Żydzi mają do Polaków jakiś wyraźny problem. Wszak to nie pierwszy jawnie antypolski i skrajnie szowinistyczny incydent, co pokazuje niniejszy link.

(18/02/2019 - archiwum)

 

     Polacy jako jedyni w Europie ratowali Żydów w sposób instytucjonalny, nie kolaborowali z nazistami i nie tworzyli SS

Jest całe mnóstwo historii, na bazie których Polacy mogą budować swój pozytywny wizerunek - szczególnie w kontekście II wojny światowej. Jedną z nich jest kwestia pomocy Żydom w przetrwaniu organizowanego przez Niemców Holocaustu. Drugą - odmowa kolaboracji z okupantem, a trzecią - zerowy udział Polaków w tworzeniu zbrodniczych jednostek Waffen-SS (co na tle innych krajów, gdzie narodowe oddziały SS były ochotnicze i powszechne, wyróżnia nas w sposób szczególny). Pod tym względem jesteśmy wyjątkowi i mamy się czym chwalić.

(archiwum)

 

     W 10 lat wydali 500 mld € na energetykę odnawialną. Efekt? Redukcja emisji bliska zeru i 50% wzrost kosztów energii

Wyliczenia ekspertów nie pozostawiają wątpliwości - w ciągu ostatniej dekady Niemcy wydali ok. 500 miliardów euro na odnawialne źródła energii. Efekty wpompowania tak gigantycznych środków okazały się być jednak mizerne. Redukcja niemieckich emisji CO2 była w tym okresie bliska zeru, a równocześnie koszty produkcji energii elektrycznej wzrosły niemal 50 proc.! Co więcej - rząd w Berlinie musiał oficjalnie przyznać, iż nie uda mu się osiągnąć celów polityki klimatycznej, a Niemcy pozostaną "krajem węgla brunatnego".

(14/02/2019)

 

     Nie tylko kopalnie do likwidacji. Biedroń nie chce obrony terytorialnej i ludzi szukających zbrodniarzy Polaków!

Inicjatywa polityczna Roberta Biedronia wydaje się być coraz groźniejsza już nie tylko dla Platformy Obywatelskiej, ale nawet dla polskiej racji stanu. Po szumnych zapowiedziach likwidacji wszystkich kopalni węgla, ekipa Biedronia idzie "za ciosem" i zapowiada likwidację Wojsk Obrony Terytorialnej (czyli jednego z pięciu rodzajów Sił Zbrojnych RP) oraz IPN (czyli instytucji zajmującej się m.in. ustalaniem okoliczności mordów dokonywanych na Polakach przez nazistów i komunistów). Nie powinno nas dziwić, że Biedroń zdobywa coraz większą sympatię u naszych sąsiadów.

(13/02/2019)

 

     Liczba Ukraińców w Polsce zaczęła spadać. To może być fatalny scenariusz dla ZUS, budżetu kraju i rządu PiS!

ZUS przyznaje - po raz pierwszy od kilku lat zaczęła spadać liczba Ukraińców, którzy płacili składki ubezpieczeniowe w Polsce. Według oficjalnych danych jeszcze w październiku 2018 roku do ubezpieczenia było zgłoszonych około 587 tysięcy cudzoziemców, z czego zdecydowaną większość (441 tys.) stanowili obywatele Ukrainy. Jednak już na początku stycznia tego roku w zusowskich rejestrach osób opłacających składki było niecałe 421 tys. Ukraińców (-20,5 tys.). To pierwsza taka sytuacja od lat. Jeżeli przerodzi się w trend to ZUS i budżetu kraju będą miały poważne kłopoty.

(12/02/2019)

 

     Tak PiS "demolował" budżet. Deficyty na koniec roku: 2016 - 46,2 mld zł, 2017 - 25,4 mld zł, 2018 - 10,4 mld zł

Opozycja przez wiele miesięcy po wyborach z 2015 r. straszyła Polaków, że rząd PiS zniszczy finanse naszego kraju. Przedstawiciele partii założonej przez D. Tuska, do spółki ze sponsorowanymi przez G. Sorosa dziennikarzami, wieszczyli wielki wzrost deficytu budżetowego. Główny ekonomista PO jeszcze w sierpniu 2016 roku prognozował, że w 2018 roku deficyt sięgnie astronomicznej kwoty 100 mld zł. Co się okazało w rzeczywistości? PiS tak "zdemolował" budżet, że na koniec 2018 r. deficyt wyniósł 10,4 mld zł i w relacji do PKB był najniższy w historii.

(11/02/2019)

 

     Koszt zakupu 20 Pendolino od Alstomu to ok. 2,64 mld zł. Koszt zakupu 20 Dartów od polskiej Pesy to 1,32 mld zł

W 2011 roku PKP Intercity zdecydowało się kupić od francuskiego Alstomu 20 pociągów Pendolino za 400 mln euro (~1,64 mld zł). Kolejne 265 mln euro (~1,0 mld zł) miało trafić na konta Alstomu w ramach umowy serwisowej. W 2013 roku ta sama spółka kolejowa zdecydowała się dokupić kolejne 20 pociągów. Tym razem zamówiła je w polskich zakładach Pesa. Okazało się, że rachunek (wraz z 15 letnią umową serwisową) opiewał na kwotę 1,32 mld zł - czyli 50 proc. mniej, niż całkowity rachunek za francusko-włoskie Pendolino.

(8/02/2019)

 

     Macron chce, aby państwo opłacało niektórych dziennikarzy. Mieliby "weryfikować informacje" i "zapewniać neutralność"

Wyobraźmy sobie sytuację, w której Mateusz Morawiecki mówi publicznie, iż chciałby, aby w każdej redakcji gazety czy portalu informacyjnego wydawanego w Polsce był zatrudniony jeden redaktor z pensją wypłacaną z budżetu państwa, którego zadaniem byłaby weryfikacja "prawdziwości informacji" oraz zapewnienie "neutralności". Takie słowa w Polsce wywołałyby gigantyczny skandal, a oskarżeń o wprowadzanie cenzury nie byłoby końca. A teraz uświadommy sobie, że podobny pomysł ogłosił właśnie Emmanuel Macron. Demokracja zagrożona?! A nie, czekaj - to Francja.

(6/02/2019)

 

     Tusk ogłasza, że ma dość kłamstwa. Bardzo dobrze! Niech spojrzy w lustro i zacznie od siebie

Pod koniec lipca 2014 r. Donald Tusk publicznie zapewniał: "Już po raz 153. odpowiadam, że nie wybieram się do Brukseli". Nieco ponad miesiąc później pakował walizki w związku z wyjazdem na unijną synekurę. Kilka lat wcześniej Tusk żalił się w spocie wyborczym, że prezes kontrolowanej przez państwo spółki po dziewiętnastu dniach miał dostać 700 tys. zł odprawy. - "Wtedy powiedziałem - dość tego! (...) Mówię z całą powagą - koniec z ich przywilejami". Później ujawniono nagranie: - "Donald po to wsadził tam [do PGE] na chwilę Kiliana, żeby tam wziął odprawę".

(5/02/2019)

 

     Na leczenie pacjentów w Polsce brakuje 7 mld zł. Ale na TVP/PR dodatkowe 1,26 mld ma się znaleźć

Od kilku tygodni w środowisku medycznym ma krążyć informacja o liście, jaki Ministerstwo Zdrowia wysłało do Ministerstwa Finansów w sprawie braku aż 7 mld zł na pokrycie kosztów działalności publicznej służby zdrowia w obecnej skali. Sytuacja się pogarsza, bowiem coraz więcej ludzi w Polsce dotykają choroby cywilizacyjne (nowotwory, cukrzyce, choroby wieńcowe). Tymczasem w Sejmie nadal forsowany jest projekt ustawy przewidujący, że media publiczne (TVP + Polskie Radio) otrzymają z budżetu dodatkowo 1,26 mld zł. Widać rządzący mają swoje priorytety.

(4/02/2019)

 

     Żydów masowo nie ratowali Niemcy, Rosjanie czy Amerykanie. Żydów ratowali Polacy, co dla wielu jest dziś bardzo niewygodne

Irena Sendlerowa, Eugeniusz Łazowski, Aleksander Ładoś, rodzina Ulmów, członkowie Rady Pomocy Żydom i tysiące Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Wszyscy oni w ciemnych i okrutnych latach niemieckiej okupacji, wykazali się niezwykłym wręcz bohaterstwem. Historie wielu z nich mogłyby być kanwą hollywodzkich produkcji. To Polacy w sposób masowy i instytucjonalny ratowali Żydów przed Zagładą. Nie Niemcy. Nie Rosjanie. Nie Amerykanie. Lecz Polacy. I to właśnie jest dziś dla wielu bardzo niewygodną informacją.

(archiwum)

 

     Afera mięsna może nam przynieść miliardowe straty. Tylko wczoraj polskie mięso wycofywano z kilku państw UE!

W 2017 roku wartość eksportowanego z Polski mięsa osiągnęła blisko 5,5 mld euro (ok. 23,5 mld zł) i była najwyższa w historii. W 2018 roku wspomniany rekord został prawdopodobnie pobity. Wszystko może się jednak załamać za sprawą nielegalnego uboju chorych krów w rzeźni w Ostrowi Mazowieckiej. Wysłani na miejsce dziennikarze TVN zrobili swoje, a materiał poszedł w świat. Tylko wczoraj polskie mięso było wycofywane z Portugalii, Finlandii oraz Szwecji. Mogą cieszyć się Niemcy, dla których zmniejszenie eksportu polskiego mięsa jest szansą na zwiększenie własnego.

(1/02/2019)

 

     W Izraelu wylewa się fala hejtu na Irlandię. Wszystko przez nową ustawę przyjętą przez Dublin

Równo rok temu rozpoczęła się międzynarodowa nawalanka na Polskę z powodu ustawy o IPN, nazwanej przez izraelskie i amerykańskie media ustawą "Holocaust Bill" (w sformułowaniu tym przemycano narrację, jakoby Polska przyjęła prawo negujące Holocaust). Dzisiaj podobna akcja rozpoczyna się przeciwko Irlandii. Otóż parlament tego kraju przegłosował kilka dni temu ustawę dotyczącą zakazu importu produktów z terytoriów Palestyńskich okupowanych przez Izrael. Nowe prawo rozsierdziło Żydów. Politycy z Izraela mówią o "antysemickich przepisach" i grożą ochłodzeniem relacji z USA.

(30/01/2019)

 

     Dziś rocznica pogromu polskiej wsi Koniuchy. W odróżnieniu od Jedwabnego zbrodnia ta nie wywołuje jednak większego zainteresowania

Wczesnym rankiem 29 stycznia 1944 roku uzbrojone grupy partyzanckie Rosjan i Żydów wspierane przez Litwinów postanowiły dokonać pogromu zamieszkałej przez Polaków wsi Koniuchy. Chałupy, w których żyli nasi rodacy były podpalane. Jeśli ktoś próbował uciec z palącego się domu musiał liczyć się z tym, że napastnicy otworzą do niego ogień z pistoletów i karabinów. W ten sposób zginęło 38 osób - mężczyzn, kobiet i dzieci. W odróżnieniu od Jedwabnego zbrodnia ta nie wywołuje jednak większego zainteresowania...

(29/01/2019 - archiwum)

 

     Dlaczego CBA zatrzymało Bartłomieja M.? Walki frakcyjne mogą rozsadzić obóz władzy od środka

Jarosław Kaczyński zastanawiał się jak odstrzelić Zbigniewa Ziobrę, aby zwiększyć szanse PiS na zwycięstwo jesienią. Ekipa Solidarnej Polski była bowiem dla Kaczyńskiego coraz większym ciężarem. Prezes PiS zastanawiał się jednak tak długo, że Ziobro w tym czasie sam odstrzelił ludzi Antoniego Macierewicza i w ten sposób zablokował ewentualny ruch Kaczyńskiego wobec siebie samego. Sprytne. Oczywiście to tylko teoria, ale mając na względzie fakt, jak bardzo poszczególne frakcje w obozie rządowym się nienawidzą, wydaje się być ona całkiem realna.

(28/01/2019)

 

     Szokujące słowa w raporcie finansowanym przez Yale: "Podczas II WŚ Polska ułatwiła przeprowadzenie ludobójstwa Żydów"

Prestiżowy amerykański Uniwersytet Yale wraz z Grinnell College oraz Europejską Unią na rzecz Judaizmu Postępowego sfinansowały raport, którego tytuł można przetłumaczyć jako "Rewizjoniści Holocaustu". Ilość kłamstw, manipulacji oraz nieścisłości na temat Polski jest w nim przerażająca. Największym z nich jest stwierdzenie, że Polska ułatwiła przeprowadzenie ludobójstwa Żydów. Niestety potwierdza się teoria, że komuś bardzo zależy na tym, aby nasz kraj kojarzył się z państwem odpowiedzialnym za Holocaust. Czy będzie reakcja polskiego MSZ?

(28/01/2019)

 

     Polska jako jedyna nalegała, aby zbombardować tory prowadzące do Auschwitz. Alianci mieli inne priorytety

Dziś rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz. W kontekście tego wydarzenia warto przypomnieć, że na kilka miesięcy przed wyzwoleniem polski rząd na uchodźstwie usilnie nalegał, aby wojska alianckie zbombardowały tory prowadzące do obozu przy okazji bombardowania pobliskiej fabryki IG Farben. Niestety, górę wzięły wówczas - jak to określono - "względy wojskowe, a nie społeczne". Torów i rozjezdni nie zbombardowano, dzięki czemu transporty kolejowe z Żydami i Polakami mogły dojeżdżać do obozu przez kolejne miesiące.

(archiwum / 27/01/2019)

 

     Za spalenie kukły Żyda był wyrok więzienia. Czy za poderżnięcie gardła kukle Kaczyńskiego sąd ukarze tak samo?

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - wolność słowa czy wypowiedzi nie powinna być wykorzystywana do szerzenia nienawiści. Prymitywne przekazy, wywołujące obrzydzenie wobec określonych osób / grup społecznych, czy też zachęcające do popełniania przestępstw nie mogą mieć akceptacji w przestrzeni publicznej. Trzy miesiące więzienia za spalenie kukły Żyda symbolizującej G. Sorosa, było wyrokiem sprawiedliwym. Dlaczego za krwawe poderżnięcie gardła kukle Kaczyńskiego symbolizującej Polskę nie może być podobnego wyroku?

(archiwum / 24/01/2019)

 

     Wdowa po Adamowiczu twierdzi, że zabójca "był indoktrynowany reżimową TV". Zaczyna się ostra jazda bez trzymanki

Będąc w emocjach można różne słowa wypowiadać. Podburzony Jarosław Kaczyński wyzwał swego czasu publicznie opozycję od "zdradzieckich mord" i oskarżył ją o zamordowanie swojego brata. Z kolei Magdalena Adamowicz, żona zabitego prezydenta Gdańska, stwierdziła wczoraj na antenie TVN24, że Stefan W. zrobił to, co zrobił, bowiem podczas pobytu w więzieniu "był indoktrynowany reżimową telewizją". Obawiam się, że te słowa będą dość jasnym sygnałem dla polityków. Po krótkim rozejmie zacznie się kolejny rozdział wojny polsko-polskiej. Tym razem bez brania jeńców.

(23/01/2019)

 

     Zapomniana prywatyzacja GPEC-u. Czyli jak spółka miejska z Lipska przejęła komunalnego monopolistę z Gdańska

Jak to możliwe, że należące do samorządu Gdańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (GPEC), będące monopolistą na rynku dostaw ciepła w ponad 400-tys. mieście, mógło przynosić straty? Jak to się stało, że ta komunalna spółka została sprzedana innej komunalnej spółce z Niemiec (Stadtwerke Leipzig GmbH) za kwotę 184 mln zł i niemal natychmiast zaczęła przynosić zyski (w ciągu ostatnich 8 lat wyniosły one ponad 365 mln zł)? Dlaczego prezydent Adamowicz przez wiele lat po prywatyzacji zajmował stanowisko członka rady nadzorczej GPEC-u.

(archiwum)

 

     Najniższa pensja w Polsce to zaledwie 1.634 zł miesięcznie. Tymczasem składka ZUS to już 1.317 zł!

Od początku 2019 roku płaca minimalna w Polsce wzrosła w porównaniu do stawki ubiegłorocznej o 7,1 proc. i wynosi 2.250 zł brutto. W przeliczeniu "na rękę" wychodzi ok. 1.634 zł. Ktoś powie - OK, super sprawa, że minimalne wynagrodzenia rosną. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że szybciej od pensji minimalnych rosną... składki na ZUS! Otóż od lutego indywidualni przedsiębiorcy będą musieli co miesiąc odprowadzać aż 1316,97 zł. To oznacza, że składka na ZUS w porównaniu do tej, jaka obowiązywała w 2018 roku, urosła o 7,2 proc.

(21/01/2019) 

 

     Jest mowa, która rodzi nienawiść. Są też gesty, które nienawiść podkręcają. Szok, że akurat w takim miejscu

Podczas zorganizowanej przez Fundację im. Stefana Batorego konferencji, jeden z członków jej zarządu stwierdził, że sędziów wybranej za rządów PiS Krajowej Rady Sądownictwa, którzy po przejęciu władzy przez opozycję nie zdecydują dobrowolnie odejść, mogą spotkać "bliżej nieokreślone przykre konsekwencje". W chwili, gdy padły słowa o "przykrych konsekwencjach", siedząca obok kobieta wykonała z uśmiechem gest podcięcia gardła. Przypomnijmy, że spotkanie zorganizowała fundacja działającą "na rzecz rozwoju demokracji i społeczeństwa obywatelskiego".

(18/01/2019)

 

     Dziś rocznica masakry na Radogoszczu. Niemcy podpalili budynek z 1,5 tys. Polaków w środku. Przeżyło 30 osób

W styczniu 1945 r. w niemieckim więzieniu policyjnym na łódzkim Radogoszczu przetrzymywanych było ok. 1,5 tys. Polaków. W związku ze zbliżaniem się frontu wschodniego dowódca SS i Policji w Kraju Warty i Generalnym Gubernatorstwie Wilhelm Koppe (który po wojnie zmienił nazwisko i został szefem fabryki czekolady w RFN) wydał decyzję, aby wymordować polskich więźniów. W efekcie powyższego w nocy z 17 na 18 stycznia 1945 r. Niemcy przystąpili do masakry Polaków. Budynek więzienia podpalono, a następnie wysadzono. Przeżyło zaledwie 30 osób.

(archiwum)

         

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu