BLOG - INFOGRAFIKI - YOUTUBE - MEMY 

     Lista największych trucicieli UE: Na 1. miejscu Niemcy. Polska dopiero 5, ale dzięki czarnej propagandzie to my jesteśmy uznawani za głównego truciciela!
wpis z dnia 1/07/2016

 

Zgodnie z oficjalnymi statystykami w 2014 r. najwięcej CO2 na terenie UE wyemitowały Niemcy - 798,6 mln ton. Polska w tym zestawieniu zajęła dopiero 5. miejsce z wynikiem 316,8 mln ton (ponad 2,5 razy mniej niż Niemcy). W statystyce liczonej per capita (ilość wyemitowanych ton CO2 na 1 mieszkańca) pierwsze miejsce zajęła Holandia (13,5 t./os.). Niemcy odnotowały 4. wynik (9,8 t./os.), a Polska również była 5. (8,2 t./os.). Nie mniej to nam czarna niemiecka propaganda przypisuje miano największego truciciela Europy... 

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - Niemcy mają świetny pijar, jeśli chodzi o wybielanie swojej odpowiedzialności za ilość emitowanego do atmosfery CO2, a jednocześnie ochoczo uprawiają czarną propagandę, której celem jest przerzucenie tej odpowiedzialności na inne państwa - w tym przede wszystkim na Polskę. Warto zauważyć, że 2014 roku niemieckie kominy elektrowni węglowych i zakładów przemysłowych wypuściły do atmosfery aż 798,6 mln ton dwutlenku węgla. Dla porównania - cała polska gospodarka wyemitowała jedynie 316,8 mln ton CO2, czyli ponad 2,5 razy mniej niż niemiecka. Również w statystyce liczonej per capita (ilość wyemitowanych ton CO2 na 1 mieszkańca) Niemcy osiągają gorsze rezultaty od nas. Na jednego Niemca przypada bowiem 9,8 tony CO2, natomiast na jednego Polaka - 8,2 tony. Nie mniej to nam czarna niemiecka propaganda przypisuje miano największego truciciela Europy.

Poniżej prezentuje dwa zestawienia - pierwsze to lista 10 największych trucicieli UE liczonych wg wartości bezwzględnej wyemitowanego CO2. Drugie zestawienie prezentuje 10 największych trucicieli UE liczonych per capita. W obu przypadkach nasz kraj zajął 5. miejsce.

 

10 największych trucicieli Europy
Ilość ton wyemitowanego CO2

(2014 r.)


1. Niemcy - 798,6 mln ton
2. Wlk. Brytania - 470,8 mln ton
3. Francja - 347,5 mln ton
4. Włochy - 347,1 mln ton
5. Polska - 316,8 mln ton
6. Hiszpania - 285,7 mln ton
7. Holandia - 225,2 mln ton
8. Belgia - 138,1 mln ton
9. Czechy - 107,5 mln ton
10. Rumunia - 75,4 mln ton

 

10 największych trucicieli Europy
Ilość wyemitowanego CO2 per capita na 1 mieszkańca 

(2014 r.)

1. Holandia - 13,5 ton/os.
2. Belgia - 13,2 ton/os.
3. Czechy - 10,6 ton/os.
4. Niemcy - 9,8 ton/os.
5. Polska - 8,2 ton/os.
6. Wlk. Brytania - 7,5 ton/os.
7. Grecja - 6,9 ton/os.
8. Hiszpania - 6,1 ton/os.
9. Włochy - 5,7 ton/os.
10. Francja - 5,3 ton/os.

 

Źródło: Lista państw według rocznej emisji dwutlenku węgla (Wikipedia)

wpis z dnia 1/07/2016

  


r e k l a m y


   

     EBC umorzył Niemcom 172 mld euro długu, a z Planu Junckera korzystają głównie niemieckie firmy... Nie, Niemcy wcale nie są największym beneficjentem UE...
wpis z dnia 30/06/2016

 

Z ogłoszonego pod koniec 2014 roku "Planu Junckera", który miał rozruszać europejską gospodarkę, do tej pory najczęściej korzystały niemieckie firmy. Wsparcie otrzymało blisko 30 tys. małych i średnich przedsiębiorstw naszego zachodniego sąsiada. Dla porównania - w Grecji takie wsparcie otrzymało jedynie... 121 firm. Niemcy są także największym wygranym masowego skupywania obligacji państw strefy euro przez Europejski Bank Centralny. W ciągu 1,5 roku umorzono im w ten sposób aż 172 mld euro długu!

Przypomnijmy, że Jean-Claude Juncker, tuż po tym jak został wybrany na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej, ogłosił plan działań które miały rozruszać europejską gospodarkę (tzw. "Plan Junckera"). Zgodnie z jego założeniami w ciągu kilku kolejnych lat aż 315 mld euro miało trafić do państw UE za pośrednictwem Europejskiego Funduszu Inwestycji Strategicznych (EFIS) oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI). Okazało się, że jednym z największych beneficjentów wspomnianego planu została gospodarka rozwiniętych i bogatych Niemiec. Jak do tej pory na wsparcie mogło tam liczyć blisko 30 tys. małych i średnich przedsiębiorstw. Dla porównania - w Polsce takie wsparcie otrzymało ok. 10 tys. podmiotów, a w pogrążonej w kryzysie Grecji jedynie 121 firm...

Ale to nie koniec potężnego "pompowania" gospodarki Niemiec przez instytucje unijne. Warto zwrócić uwagę, że Europejski Bank Centralny od początku 2015 roku drukuje (kreuje) setki miliardów euro, za które skupuje obligacje skarbowe wyemitowane przez kraj należący do strefy euro. Skutek tej księgowej operacji jest taki, że skupowane papiery dłużne przestają mieć jakiekolwiek znaczenie gospodarcze (przestają generować odsetki). Można powiedzieć, że są one de facto umarzane, a poszczególne gospodarki eurolandu otrzymują w zamian potężną dawką pieniędzy. Co ciekawe - największym beneficjentem tej działalności są... Niemcy. Okazuje się, że EBC od stycznia 2015 r. do kwietnia 2016 r. umorzył w ten sposób naszemu zachodniemu sąsiadowi aż 171,8 mld euro!

A teraz spróbujmy znaleźć państwo UE, które w ostatnich latach otrzymało podobne wsparcie ze strony UE... Albo inaczej - spróbujmy sobie wyobrazić co by było, gdyby Niemcy takiego wsparcia nie otrzymały? Co by było, gdyby EBC nie skupił od wierzycieli Niemiec blisko 172 mld euro długu? Co by było, gdyby 30 tys. niemieckich firm nie otrzymało unijnego wsparcia wartego wiele miliardów euro? Dlaczego gospodarki innych krajów nie mogą liczyć na aż tak wielki "doping" ze strony unijnych instytucji?

 

Źródło: Stefan Sękowski, "Unia tuczy silnych" w: Do Rzeczy nr 26/177 (2016)
Źródło: EBC umarza część zadłużenia, ale nie Grecji (ObserwatorFinansowy.pl)

wpis z dnia 30/06/2016 

  


r e k l a m y


 

     Oto jak rząd Platformy sprzedał "kurę znoszącą złote jaja". NIK potwierdza zarzuty dot. prywatyzacji PKP Energetyka
wpis z dnia 29/06/2016

 

PKP Energetyka to spółka kluczowa dla bezpieczeństwa kraju. Jest monopolistą w zakresie dystrybucji energii elektrycznej do kolejowej sieci trakcyjnej i jedynym właścicielem sieci zasilającej trakcję elektryczną linii kolejowych w Polsce. Będąc pod kontrolą Skarbu Państwa co roku notowała spore zyski (2012 - 65 mln zł; 2013 - 90 mln zł; 2014 - 49 mln zł). Niestety, rząd Ewy Kopacz wpadł na pomysł, aby PKP Energetykę sprywatyzować i tuż przed oddaniem władzy sprzedał ją prywatnemu funduszowi z Luksemburga...

Decyzja o prywatyzacji PKP Energetyki została podjęta we wrześniu 2015 r., tuż przed wyborami parlamentarnymi, które odsunęły ekipę PO-PSL od władzy. Spółkę sprzedano za 1,41 mld zł luksemburskiemu funduszowi private equity CVC Capital Partners. Przypomnijmy, że PKP Energetyka w chwili prywatyzacji odpowiadała za 5,3 proc. krajowej sprzedaży energii i zatrudniała ok. 7 tys. pracowników. Co jednak najważniejsze - miała ona monopol (infrastrukturę) na dostarczanie energii elektrycznej wszystkim działającym w Polsce podmiotom kolejowym, dzięki czemu przynosiła co roku spore zyski. W 2012 roku było to 65,6 mln zł, rok później - 90 mln zł, a w 2014 roku - 48,7 mln zł.

Niestety, ekipa PO-PSL na finiszu swoich rządów z jakiegoś powodu podjęła decyzję o prywatyzacji PKP Energetyki. Eksperci rynku kolejowego już wówczas nie mieli wątpliwości, że prywatyzacja ta jest pozbawiona sensu gospodarczego, biznesowego i funkcjonalnego. Janusz Zubrzycki, dyrektor zarządzający w Zespole Doradców Gospodarczych TOR, w wypowiedzi dla portalu Rynek-Kolejowy.pl stwierdził, że prywatny właściciel będzie mógł "zrobić ze spółką to co zechce i niekoniecznie będzie się kierował interesem polskiej kolei, w rozumieniu sprawnego funkcjonowania PKP PLK. Nie trudno jest sobie wyobrazić sytuację dwukrotnego wzrostu cen. W końcu będzie to monopolista prywatny". 

Kontrolerzy NIK niestety potwierdzili ww. obawy. W wydanym kilka dni temu raporcie pokontrolnym nt. sprzedaży PKP Energetyka stwierdzono, że sama prywatyzacja "nie budzi zastrzeżeń z punktu widzenia legalności", jednak fakt, iż spółkę sprzedano inwestorowi finansowemu (CVC Capital Partners), a nie branżowemu niesie ze sobą trzy konkretne ryzyka:

1) Po osiągnięciu założonej stopy zwrotu z inwestycji CVC Capital Partners może nie być zainteresowany dalszym utrzymywaniem akcji i wystawić je na sprzedaż. Kolejny nabywca natomiast może być podmiotem z różnych względów niepożądanym z punktu widzenia polskiego rynku przewozów kolejowych lub rynku energetycznego

2) Drugim ryzykiem jest potencjalny brak zainteresowania długoterminowym, jakościowym rozwojem oferty produktowej Spółki, wynikający z faktu, że aktualny właściciel PKP Energetyka SA jest inwestorem finansowym. Działalność gospodarcza w warunkach naturalnego monopolu nie stwarza bowiem przymusu szybkiego nadążania za rozwojem branżowych technologii czy tworzenia własnego know-how. Skłania raczej do poszukiwania punktu równowagi pomiędzy rozwojem a realizacją założonych bieżących, zysków. W konsekwencji może to spowodować, że oferta ta w określonym momencie zacznie rozmijać się z potrzebami innych spółek grupy PKP SA.

3) Trzecim z istotnych ryzyk jest ograniczony do czterech lat okres ważności umów zawartych przed prywatyzacją przez PKP Energetyka SA z innymi spółkami grupy kapitałowej PKP SA. Umowy te zawierają wprawdzie opcję przedłużenia na kolejne cztery lata, niemniej przyszłe warunki współpracy (np. świadczenia usługi utrzymania sieci) mogą okazać się daleko mniej korzystne niż obecnie. PKP SA nie będzie miało żadnego wpływu na działania PKP Energetyka SA, gdyż podmiot ten funkcjonuje już poza strukturą grupy kapitałowej.

Pisałem już o tym wcześniej, ale nie zaszkodzi powtórzyć - nie powinno podlegać dyskusji to, że spółki kluczowe dla bezpieczeństwa kraju, które zarządzają strategiczną infrastrukturą czy siecią przesyłową, nie mogą być prywatyzowane, a przynajmniej nie powinny być sprzedawane zagranicznym podmiotom, które są nastawione przede wszystkim na osiągnięcie zysku. Niestety ekipa Platformy Obywatelskiej uważała inaczej.

 

Źródło: NIK o prywatyzacji PKP Energetyka SA (Nik.gov.pl)
Czytaj także: Zubrzycki: Prywatyzacja PKP Energetyka? Bez sensu (Rynek-Kolejowy.pl)

wpis z dnia 29/06/2016

   


  

     Od Grexitu, poprzez Brexit, aż do ALLexitu? Wystarczyły 2 lata rządów Junckera & Tuska, aby największy burdel w historii UE stał się faktem
wpis z dnia 28/06/2016

 

Jednego możemy być pewni - Unia Europejska przeżywa właśnie największy kryzys od czasów swojego powstania. Niestety, niemieccy i francuscy eurokraci zamiast gasić pożar wodą, zaczęli używać benzyny. Rozwiązaniem obecnych problemów UE ma być bowiem... jeszcze większa integracja pod przewodnictwem Berlina i Paryża. Propozycja MSZ Niemiec i Francji pokazała, że brukselskie elity z Junckerem i Tuskiem na czele to jedynie pacynki w ręku faktycznych (i nieudolnych) reżyserów europejskiej sceny politycznej.

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - wyniki brytyjskiego referendum w sprawie Brexitu oznaczają totalną klęskę brukselskich elit z Junckerem i Tuskiem na czele, którzy rządzili Europą pod czujnym okiem nadzorców z Berlina i Paryża. Niestety, ani oni, ani sterujący nimi z tylnego siedzenia nadzorcy, nadal nie widzą w czym tkwi istota europejskiego kryzysu. Nadal nie widzą, że kwestią sporną dla zwykłych mieszkańców Europy nie jest Unia, jako instytucja łącząca gospodarczo 28 państw, lecz oni sami i ich wizja "europejskiej integracji" zbudowana na kanwie zwiększonej imigracji z Afryki i Bliskiego Wschodu, multikulti i skrajnej (czasem wręcz lewackiej) poprawności politycznej. 

Co gorsze - odpowiedzią niemieckich i francuskich eurokratów na brexit ma być... jeszcze większa integracja europejska wokół Berlina i Paryża! Czyli coś, co w ostatnich latach najmocniej odpychało od idei Europejskiej Wspólnoty. W takich okolicznościach właściwym pytaniem o przyszłość Unii Europejskiej jest nie "czy?" lecz "kiedy?" rozsypie się ona jak domek z kart. 

Wbrew pozorom jest to bardzo niedobra informacja dla Polski. Ilość negatywnych konsekwencji politycznych dla kraju takiego jak nasz (ulokowanego między Niemcami a Rosją, bez silnych sojuszników) jest zbyt duża, aby podejmować ryzyko grania na kartę rozpadową. W takich warunkach trzeba podejmować próby zblokowania chorych pomysłów tworzonych w Berlinie i Paryżu oraz tworzyć własną sieć sojuszników, którzy poparliby nasze inicjatywy reform unijnych instytucji. W tym kontekście rację ma publicysta Stanisław Janecki, który komentując wynik brytyjskiego referendum zauważył:

 

Jeśli UE ma przetrwać musi wyłonić zupełnie innych przywódców, którzy nie będą zramolali ani fizycznie, ani intelektualnie. I na poziomie unijnych instytucji powinno się intensywnie zacząć pracować nad wizją UE po Brexit, wyciągając wszystkie wnioski z brytyjskiego referendum. Bo Brytyjczycy tylko pokazali to, co buzuje także na kontynencie, czyli niezgodę na funkcjonowanie instytucji UE jako pasożytów, a przez to na ograniczanie rozwoju państw członkowskich i skupianie się na bzdurach albo na tym, co Unię rozbija od środka.

 

Powyżej została uchwycona istota problemu. Powstaje tylko pytanie czy znajdą się chętni na przeprowadzenie skutecznych reform oraz czy nie zabraknie na to czasu? Wszak kolejne miesiące rządów Junckera & Tuska pod kierunkiem nadawanym z Berlina i Paryża mogą doprowadzić do ALLexitu, czyli całkowitego rozpadu unijnych struktur...

 

Czytaj także: Po Brexit Juncker, Tusk, Schulz i Mogherini powinni się podać do dymisji. A UE ma szansę zyskać nowe życie (wPolityce.pl) 

wpis z dnia 28/06/2016

   


  

     Brexit brexitem, ale mamy własne problemy! W Polsce dramatycznie brakuje prądu! Gdyby nie import ze Szwecji, Litwy, Niemiec i Ukrainy doszłoby do blackoutu!
wpis z dnia 27/06/2016

 

Niewiele osób wie, że w ostatni piątek ustanowiony został absolutny rekord zapotrzebowania na energie elektryczną. Zgodnie z komunikatem Polskich Sieci Elektroenergetycznych - o godzinie 13:15 zapotrzebowanie na moc wyniosło dokładnie 22749,6 MW i było aż o 564 MW większe od ubiegłorocznego rekordu z 7 sierpnia. Problem w tym, że polskie elektrownie nie były w stanie zapewnić takiej ilości mocy i trzeba było za gigantyczne pieniądze importować energię z państw sąsiednich. Gdyby nie to, mogłoby dojść do blackoutu!

Z powodu fali afrykańskich upałów w ostatni piątek (24.06.2016 r.) ustanowiony został absolutny rekord zapotrzebowania na energie elektryczną w naszym kraju. Zgodnie z komunikatem Polskich Sieci Elektroenergetycznych - o godzinie 13:15 zapotrzebowanie na moc wyniosło dokładnie 22749,6 MW i było aż o 564 MW większe od ubiegłorocznego rekordu z 7 sierpnia (wówczas trzeba było wprowadzać tzw. 20-ty stopień zasilania). Niestety, działające na terytorium naszego kraju elektrownie nie były w stanie zapewnić takiej ilości mocy i trzeba było importować energię z państw sąsiednich. Polski system zasiliła energia ze Szwecji (600 MW), Litwy (488 MW) i Ukrainy (120 MW). Ponadto w niewielkim stopniu uruchomiono import mocy z Niemiec. Gdyby nie te działania w Polsce mogłoby dojść do blackoutu. 

Import energii z państw sąsiednich jest z pewnością doraźnym rozwiązaniem problemu. Problem w tym, że jest to dość kosztowne przedsięwzięcie, które winduje ceny energii w Polsce do poziomów nie widzianych nigdzie w Europie. Warto zauważyć, że już środę (23.06.2016 r.) średnie ceny energii na Towarowej Giełdzie Energii w Warszawie poszybowały do poziomu ponad 380 zł/MWh (86 euro/MWh). Dla porównania - tego samego dnia koszt 1 MWh dla Wielkiej Brytanii wynosił równowartość 54 euro, dla Czech - 38 euro, a dla Niemiec zaledwie 29 euro!

W dużej mierze przyczyną powyższego stanu rzeczy są zaniedbania do jakich doszło w ciągu 8 lat rządów ekipy PO-PSL. Przypomnijmy, że większość strategicznych inwestycji dotyczących bezpieczeństwa energetycznego kraju, których realizacja miała nastąpić za czasów wspomnianej koalicji, albo nie wyszła z fazy projektowej, albo była blokowana przez ekologów, albo z niewiadomych przyczyn była anulowana. Warto w tym miejscu wskazać na zupełnie niezrozumiałą, w kontekście deficytów mocy polskiego systemu, decyzję o zamrożeniu projektu budowy dużej elektrowni w Ostrołęce, na którą nadzorowana przez Skarb Państwa spółka Energa miała już wydać 200 mln zł. We wrześniu 2012 roku z niewiadomych przyczyn poprzednia ekipa zawiesiła realizację tego projektu. Gdyby nie ta decyzja nowa elektrownia w Ostrołęce właśnie mogłaby być oddawana do użytku i przynieść systemowi dodatkowe 1000 MW mocy! Przypomnijmy też historię z elektrownią atomową, która mogłaby przynieść do systemu nawet 3000 MW mocy. W styczniu 2009 roku w błysku fleszy i reflektorów rząd Donalda Tuska przyjął uchwałę o jej budowie. Powołano urząd specjalnego pełnomocnika rządu ds. budowy elektrowni. Wkrótce też powstały specjalne spółki celowe (PGE Energia Jądrowa i PGE EJ1), które miały nadzorować inwestycję. Zgodnie z pierwotnym harmonogramem siłownia miała powstać do 2020 r. Obecnie mamy połowę roku 2016 i pomimo, iż na "budowę" atomu wydano już kilkaset milionów złotych, to do dziś nie poznaliśmy nawet lokalizacji, w której elektrownia ta miałaby powstać. Szacuje się, że opóźnienia jakie powstały przy realizacji tego projektu nie pozwolą na jego ukończenie przed 2029 rokiem... 

Zaniedbania w sferze bezpieczeństwa energetycznego ostatnich kilku lat mszczą się ze zdwojoną siłą. Obecnie, kiedy dochodzi do rekordowego zapotrzebowania na energię elektryczną, polskie elektrownie nie są w stanie zapewnić odpowiedniej mocy. Aby uniknąć blackoutu ratujemy się drogim importem z Niemiec, Szwecji, Litwy, Czech czy Ukrainy. Krótkoterminowo to jedyne rozwiązanie, jakie możemy wdrożyć w życie. Co jednak w dłuższej perspektywie? Czy nadal będziemy polegać na imporcie drogiej energii? Czy żywotność naszej gospodarki będzie zależała od dobrego humoru niemieckich energetyków?

 

Źródło: Zapotrzebowanie mocy KSE w 25.06.2016 (PSE.pl)
Źródło: Kolejny rekord zapotrzebowania. Elektrownie mają problemy (WysokieNapiecie.pl)

wpis z dnia 27/06/2016

  


  

     Tusk, Juncker i Schulz - przywódcy, którym jedynie co wyszło to Wielka Brytania z Unii
wpis z dnia 25/06/2016

 

W normalnych warunkach konsekwencją Brexitu powinno być podanie się do dymisji wszystkich eurokratów, od których zależała unijna polityka ostatnich lat. Tacy ludzie jak Tusk czy Juncker następnego dnia po ogłoszeniu wyników referendum powinni złożyć rezygnację z zajmowanych stanowisk. Niestety, oni nadal tego nie dostrzegają, że są główną przyczyną obecnego kryzysu UE, którego ostatecznym rezultatem będzie całkowity rozpad europejskiej wspólnoty...

Obecne elity brukselskie z Tuskiem, Junckerem i Schulzem na czele, prezentowały do tej pory jasny pogląd - tylko ciągłe poszerzanie i pogłębianie tzw. integracji europejskiej (pod wodzą i kierunkiem Niemiec) może przynieść więcej korzyści. W ostatni czwartek okazało się, że ta strategia sromotnie poległa - Brytyjczycy w ogólnonarodowym referendum powiedzieli "stop" i zdecydowali o opuszczeniu struktur UE. Tym samym stało się coś co wisiało w powietrzu od pewnego czasu, a co było konsekwencją nieustającego przyciskania "europejskiej śruby" ze strony Brukseli i Berlina. 

Brukselscy przywódcy - którzy bez wątpienia są odpowiedzialni za ten stan rzeczy, bowiem to oni forsowali ciągłe "poszerzanie i pogłębianie" - w normalnych okolicznościach powinni podać się do dymisji. Niestety, ale w tym przypadku to nie nastąpi. Mam wrażenie, że ludzie pokroju Tuska, Junckera czy Schulza trwają w jakimś utopijnym śnie. Są przekonani o swojej nieomylności, że podejmowanych przez nich decyzji nie można kwestionować. Nie dociera do nich to, że to oni, a nie nikt inny, są odpowiedzialni za Brexit i antyunijne nastroje. To oni są odpowiedzialni za kryzysy - migracyjny czy zadłużenia - które niszczą dziś UE od środka. Oni nie potrafią, bądź nie chcą dostrzec tego, że zwykli Europejczycy czują coraz większą niechęć do idei europejskiej wspólnoty właśnie przez ich decyzje.

Czy UE można jeszcze uratować? Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zamiast życzyć jej spektakularnego upadku poprzedzonego wieloletnimi konwulsjami, lepiej zmienić ją od środka! Do wymiany jest niemal cała bukselska elita. Jeśli uda się nam - obywatelom Europy - odsunąć Tuska, Junckera i Schulza od władzy, to stworzenie nowej UE jest całkiem realne. W 2019 roku odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego. To od nas samy zależy, kto będzie rządził Europą i czy uda się ją zmienić. Jeśli zawalczymy to kto wie - może nowym szefem Komisji Europejskiej zostanie... Viktor Orban?

wpis z dnia 25/06/2016

   


  

     W sporze o Puszczę Białowieską chodzi o wycinkę 188 tys. m3 chorych drzew w ciągu 10 lat. Jedna nawałnica w Puszczy Knyszyńskiej przewróciła 600 tys. m3 drzew
wpis z dnia 24/06/2016

 

Przypomnijmy, że "konflikt o puszczę" jest kolejnym, gdzie totalna opozycja atakuje rząd i donosi na Polskę do struktur Unijnych. Jego istotą jest konieczność wycinki głównie schorowanych drzew rosnących na terenie Puszczy Białowieskiej. W okresie 10 lat chodzi łącznie o 188 tys. m/3 drzew (18,8 tys. m/3 rocznie). Dla uzmysłowienia skali warto wiedzieć, że ubiegłotygodniowa nawałnica jaka nawiedziła Puszczę Knyszyńską przewróciła... 600 tys. m/3 drzew!

Po donosach opozycji do Brukseli Komisja Europejska podjęła tydzień temu decyzję o rozpoczęciu postępowania przeciwko Polsce w związku z decyzją ministerstwa środowiska o zwiększeniu wycinki chorych drzew w Puszczy Białowieskiej z 6,4 do 18,8 tys. m/3 w ciągu roku. W okresie 10 lat leśnicy będą mogli wyciąć łącznie 188 tys. drzew. Opozycja i organizacje uchodzące za ekologiczne uważają, że decyzja ta jest niepotrzebna, a tzw. gradacja kornika jest procesem naturalnym. Zupełnie odmiennego zdania są leśnicy, którzy twierdzą, że bez zwiększonej wycinki plaga kornika rozprzestrzeni się jeszcze bardziej i spowoduje dla Puszczy Białowieskiej nieodwracalne straty. 

Ekolodzy postulują ponadto, aby cała puszcza została objęta statusem parku narodowego. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że jedynie 20 proc. Puszczy to lasy o charakterze naturalnym, które są i zawsze będą pod ścisłą ochroną (wchodzą one w skład Białowieskiego Parku Narodowego). Aż 80 proc. powierzchni Puszczy Białowieskiej stanowią lasy zasadzone przez człowieka. W dużej części mają one charakter gospodarczy, co wiąże się z ich cykliczną i fragmentaryczną wycinką oraz nasadzaniem nowych drzew. 

Aby lepiej uświadomić sobie jak wycinka 18,8 tys. głównie zaatakowanych przez kornika drzew jest niewielką ingerencją w drzewostan Puszczy, warto wiedzieć, że ubiegłotygodniowa nawałnica, która przeszła nad Puszczą Knyszyńską przewróciła aż 600 tys. m/3 drzew! Należy też zwrócić uwagę na to, iż wspomniana wycinka 18,8 tys. m/3 jest o połowę mniejsza niż przewidywał plan wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej w latach 2002 - 2011. Dlaczego zatem wówczas nie było protestów? Czemu w tamtym okresie Komisja Europejska milczała? Dlaczego ekolodzy i członkowie dzisiejszej opozycji nie wszczynali awantury?

 

Źródło: Ponad 600 tys. m3 wiatrołomów w RDLP Białystok (Drewno.pl)
Źródło: 10 faktów o Puszczy Białowieskiej... (Lasy.gov.pl)

wpis z dnia 24/06/2016

   


  

     Młody demokrata z Platformy wydzwonił w ciągu roku aż 116 tys. zł z publicznych pieniędzy! Pytanie - jak on to zrobił?!
wpis z dnia 23/06/2016

 

Raport NIK na temat wydatków w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów potwierdza, że Łukasz Zaręba - młody demokrata z Platformy Obywatelskiej i były doradca premier Ewy Kopacz - przez 11 miesięcy pracy w KPRM (styczeń - listopad 2015 r.) wydzwonił rachunek na... 116,3 tys. zł! W ciągu tych 11 miesięcy on musiał codziennie spędzać na telefonie ponad 16 godzin lub wysyłać po 1000 sms-ów. Jak on to robił...? Niestety, za wszystko zapłacili polscy podatnicy.

Rachunki za służbowy telefon 28-letniego Łukasza Zaręby okazały się być absolutnie rekordowe. Wspomniane 116,3 tys. zł oznacza, że musiał on w ciągu 11 miesięcy pracy wysłać 330 tys. sms-ów lub spędzić na rozmowach 330 tys. minut (zakładając, że 1 sms/1 min. rozmowy kosztują 0,35 zł). Przekładając to liczby bardziej do ogarnięcia - młody demokrata musiał dziennie wysyłać po ok. 1000 sms lub spędzać ponad 16 godzin na rozmowach telefonicznych. 

Kontrolerzy NIK zwrócili również uwagę na rachunki drugiego z doradców premier Kopacz, czyli Sławomira Nitrasa. Ten z kolei "wydzwonił" w ciągu 11 miesięcy rachunek w wysokości 30,7 tys. zł. Łącznie obaj panowie "wydzwonili" na koszt polskiego podatnika rachunki za 147,0 tys. zł., które stanowiły aż 35,3 proc. wszystkich wydatków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów związanych z użytkowaniem telefonów służbowych. 

Przypomnijmy, że w KPRM pracuje kilkuset urzędników. Jeśli tylko dwóch z nich generuje rachunki na ponad 1/3 całkowitej kwoty do zapłacenia w ciągu roku, to z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy stwierdzić, że doszło tam do jakiegoś przekrętu. Może płatne sms na konkursy i audiotele wysyłali?

 

Źródło: Dwaj doradcy Ewy Kopacz wydzwonili w 10 miesięcy 147 tysięcy złotych. Jak im się to udało? (Niezalezna.pl)

wpis z dnia 23/06/2016

   


  

     Dobry układ z Chinami jest obecnie więcej warty niż szpica NATO, tarcza antyrakietowa i wszystkie obiecanki Obamy razem wzięte!
wpis z dnia 22/06/2016

 

Może się to komuś podobać lub nie, ale właśnie wchodzimy w epokę nowego rozdania w systemie gospodarczym świata, gdzie Chiny będą odgrywać pierwsze skrzypce. Położenie geograficzne oraz rola naszego kraju w Europie może sprawić, że staniemy się dla Chin partnerem handlowym o znaczeniu strategicznym. Jeśli do tego doliczyć ewentualne zbliżenie na gruncie militarnym, to okaże się, że układ z Chinami będzie dla nas więcej warty niż szpica NATO, tarcza antyrakietowa i wszystkie obiecanki Obamy razem wzięte!

Dlaczego zbliżenie z Chinami może być dla nas bardzo korzystne? Są co najmniej dwie przyczyny, mocno ze sobą powiązane. Po pierwsze - Chiny traktują nasz kraj jako naturalnego lidera i największego gracza w Europie Środkowo-Wschodniej. A to może nieść ze sobą konkretne benefity. Wykorzystując nasze położenie geograficzne i rolę jaką odgrywamy w regionie Chińczycy mogą dążyć do zwiększenia swoich obrotów handlowych z całą Europą. W takich okolicznościach możemy się stać - jakkolwiek to brzmi - "chińskim hubem towarowym" na Starym Kontynencie, gospodarczym łącznikiem między Dalekim Wschodem i całą Unią Europejską. Wchodzimy w epokę nowego rozdania w systemie gospodarczym świata, gdzie Chiny będą odgrywać pierwsze skrzypce. Warto o tym pamiętać, szczególnie że sukces Chin może być także i naszym. 

Drugi powód, dla którego warto się trzymać z Chińczykami to... Rosja. A dokładnie szachowanie przez Pekin naszych braci ze wschodu. Jeśli Wołodia zacznie Chinom psuć interesy w Europie (np. poprzez robienie "dymu" wokół naszego kraju rozumianego jako "chiński hub towarowy" na UE), to będzie im zależało na szybkim jego zdyscyplinowaniu. Warto przypomnieć, że ekipa Putina przez kilka lat próbowała przekonać Chińczyków do kupowania rosyjskiego gazu. Kiedy w końcu udało się im podpisać z Państwem Środka kontrakt na dostawy (2015 r.), to Kreml odtrąbił sukces na miarę zdobycia Berlina. Gazprom ma bowiem ogromne ciśnienie na dywersyfikację rynków zbytu. Kwestia w tym, że Chiny - póki co - kupują tego gazu niewiele i za psie pieniądze, a Wołodii bardzo zależy na zwiększeniu dostaw. Gdyby mu się pogorszyło na linii kontaktów z Warszawą i zacząłby robić "dym" wokół Polski, rozumianej jako kluczowe państwo dla chińskiego obrotu z Europą, to w interesie Pekina byłoby szybkie przywrócenie spokoju. Gdyby Putin nadal robił hryję, to w wariancie totalnym musiałby się liczyć z tym, że pewnego dnia na Syberii pojawia się milion uzbrojonych żółtych ludzików, których można kupić w każdym sklepie z żółtymi ludzikami...

Innymi słowy - dobry układ Polski z Chinami jest obecnie więcej warty niż szpica NATO, tarcza antyrakietowa i wszystkie obiecanki Obamy razem wzięte!

 

Czytaj także: Ekspert: Polska może stać się najważniejszym partnerem Chin w Europie (Pb.pl)

wpis z dnia 22/06/2016

    


   

     Gigantyczny wzrost długu w kwietniu to efekt decyzji ekipy PO-PSL! Oni uwielbiali zadłużać Polskę w walutach obcych. Teraz przyjdzie nam za to zapłacić
wpis z dnia 21/06/2016

 

Ministerstwo Finansów ogłosiło wczoraj, że zadłużenie Skarbu Państwa w kwietniu b.r. urosło o astronomiczną kwotę 23,5 mld zł! Okazuje się, że ten nagły skok wysokości polskiego długu jest w głównej mierze efektem decyzji podejmowanych jeszcze przez ekipę PO-PSL. Ministrowie Rostowski i Szczurek mieli bowiem słabość do zaciągania długoterminowych zobowiązań w walutach obcych. Kiedy kurs złotówki nagle się obniżył (kwiecień b.r.), zadłużenie zaciągnięte w dolarach i euro wywindowało saldo długu o +23,5 mld zł!

Zgodnie z opublikowanym wczoraj komunikatem Ministerstwa Finansów - zadłużenie Skarbu Państwa po czterech pierwszych miesiącach tego roku wyniosło 881 mld 873 mln zł i od końca roku 2015 zwiększyło się o 47 mld 322 mln zł - w styczniu o 13 mld 324 mln zł, w lutym o 10 mld 125 mln zł, w marcu o 422 mln zł, natomiast w kwietniu o 23 mld 450 mln zł

Skąd tak nagły wzrost zadłużenia w kwietniu? Złośliwi mogą powiedzieć, że to efekt zaciągania nowych długów przez rząd PiS, aby znaleźć kasę na wypłatę 500+. Owszem - rząd odnotował wzrost potrzeb pożyczkowych na finansowanie bieżącej działalności, ale nie był to czynnik decydujący. Okazuje się bowiem, że kwietniowy skok salda zadłużenia naszego kraju to w głównej mierze efekt działania poprzedniej ekipy rządowej, która miała wyraźną słabość do zaciągania długoterminowych zobowiązań w walutach obcych. Warto zauważyć, że kiedy pod koniec 2007 roku Platforma Obywatelska wraz z PSL przejmowała władzę, to udział tzw. długu zagranicznego (liczonego w walutach obcych) do całości długu Skarbu Państwa wynosił 24,2 proc. (stanowił równowartość 126,2 mld zł). Po 8 latach rządów ekipy Tuska i Kopacz (czytaj: działań ministrów Rostowskiego i Szczurka) udział długu zagranicznego do całości długu urósł do 34,9 proc. (stanowił równowartość 291,3 mld zł).

W kwietniu polska złotówka była uznawana za najsłabszą walutę Europy. Kurs PLN istotnie obniżył się wobec amerykańskiego dolara oraz euro - czyli walut, w których poprzednia lubiła zaciągać długi. Niestety, niepewność związana z Brexitem oraz zachowaniem agencji ratingowych może nadal osłabiać polską walutę, co będzie istotnie wpływać na całkowite saldo zadłużenia Skarbu Państwa w kolejnych miesiącach.

 

Źródło: Zadłużenie Skarbu Państwa (Mf.gov.pl)
Czytaj także: To będzie sroga zemsta międzynarodowej finansjery na Polsce. Tylko trzy kroki dzielą nas od totalnej katastrofy! (Niewygodne.info.pl)

wpis z dnia 21/06/2016

   


  

     Mafia VAT. Porażający obraz bezradności urzędów, bezkarności przestępców i bezsilności państwa
wpis z dnia 20/06/2016

 

Skala przestępstw związanych z wyłudzaniem podatku VAT jest w Polsce przeolbrzymia. Zdaniem NIK w samym tylko 2015 roku na terenie Polski wystawiono 360,7 tysięcy lewych faktur na kwotę 81,9 miliardów zł. Z uwagi na przymus respektowania unijnych regulacji dotyczących tzw. eksportu wewnątrzwspólnotowego i obowiązku stosowania w takim przypadku zerowej stawki VAT, wspomniane lewe faktury mogły się przyczynić do wyłudzenia od państwa aż 12,0 miliardów zł! 

Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez Najwyższą Izbę Kontroli - w latach 2013-2015 na szeroką skalę występowało zjawisko wprowadzania do obiegu gospodarczego faktur dokumentujących czynności fikcyjne, które stanowiły poważne zagrożenie dla dochodów budżetu państwa. W 2014 roku kontrolerom skarbowym udało się ujawnić 207 tysięcy takich faktur na kwotę 33,7 mld zł. W 2015 roku liczba wykrytych lewych faktur wyniosła już 360,7 tysięcy sztuk (wzrost o 75 proc.), a ich wartość osiągnęła 81,9 mld zł (wzrost o 150 proc.)!

Dlaczego przestępcy zaczęli wystawiać lewe faktury VAT, którymi dokumentowali czynności fikcyjne? To proste - chodzi o wyłudzenie od państwa kwoty podatku VAT do zwrotu. Wykorzystywana w tym celu jest unijna regulacja dotycząca tzw. eksportu wewnątrzwspólnotowego. Jeśli oszust z państwa "A" eksportuje do państwa "B" swój towar, który będzie dalej sprzedawany w państwie "B", to może on żądać od urzędu skarbowego z państwa "A" zwrotu podatku VAT wskazanego na fakturze. Wykorzystując ten mechanizm podatkowi oszuści tworzą zorganizowane, wielopoziomowe struktury organizacyjne w różnych państwach, aby poprzez wystawianie fikcyjnych faktur pozorować przepływ towarów między krajami UE. Oczywiście żadnego przepływu towarów nie ma, a zapłata za fikcyjne faktury krąży między rachunkami bankowymi należącymi do tej samej grupy przestępczej. To jednak wystarczy, aby zwrócić się do urzędu skarbowego o zwrot podatku VAT wskazanego na fakturze dokumentującej rzekomy eksport wewnątrzwspólnotowy.

W ten oto sposób tylko w ubiegłym roku z budżetu naszego państwa przestępcy mogli wyłudzić nawet 12,0 miliardów złotych tytułem zwrotu podatku VAT! Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, w ocenie strat powodowanych przez mafię VAT idzie jeszcze dalej:

 

"W Polsce istnieją międzynarodowe karuzele VAT-owskie na wiele miliardów dolarów. Niektórzy szacują, że skala oszustw na podatku VAT może sięgać 2 proc. polskiego PKB".

 

Przypomnijmy, że PKB naszego kraju za 2015 rok to 1888 mld zł. Wspomniane 2 proc. z tej kwoty to blisko 38 mld zł!

 

"Nie chcę szukać spisków, ale widocznie ktoś miał w tym interes, aby skonstruować tak kretyńską regulację, jak eksport wewnątrzwspólnotowy i tzw. zerową stawkę VAT w sytuacji niepilnowanych granic i braku możliwości kontrolowania."

 

- kontynuuje Cezary Kaźmierczak. I trudno mu nie przyznać racji. Jeśli jest coś czym rząd Szydło powinien zająć się priorytetowo, to jest to właśnie mafia VAT. Wszelkie problemy finansowe naszego kraju rozwiążą się automatycznie, kiedy proceder wyłudzania VAT zostanie powstrzymany. Nie mam wątpliwości, że powinien być to cel numer jeden dla obecnej władzy.

 

Źródło: Prezes NIK w Sejmie o fakturach dokumentujących czynności fikcyjne (NIK.gov.pl)
Źródło: Oszuści "skręcili" miliardy na podatku VAT. Skala porażająca, ale kto na to pozwolił? (Niezalezna.pl) 

wpis z dnia 20/06/2016 

                 


      

Starsze wpisy dostępne w archiwum:

2016: 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06

2015: 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12

2014: 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12

2013: 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12

2012: 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12

2011: 09 | 10 | 11 | 12

     


 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 

 


r e k l a m y


 POLECANE INFORMACJE i OPINIE: 

     Kiedy Juncker rządził Luksemburgiem, jego kraj stał się wylęgarnią nielegalnych optymalizacji podatkowych dla 340 korporacji. Dziś Juncker jest szefem KE...

Przypomnijmy - w 2014 roku śledztwo dziennikarskie ujawniło, że rząd Luksemburga (któremu kierował Jean-Claude Juncker) zawarł z 340 międzynarodowymi korporacjami tajne umowy dot. optymalizacji podatkowych. Dzięki temu firmy te mogły unikać płacenia podatków w innych krajach, w których prowadziły działalność zarobkową (np. w Polsce). Tuż przed tym, jak sprawa wyszła na jaw Juncker "uciekł" do Brukseli na stanowisko szefa Komisji Europejskiej. Jak do tej pory konsekwencje karne tej afery ponieśli jedynie dziennikarze, którzy ją ujawnili...

(1/07/2016)

 

     Brytyjskie MSZ oświadcza: Polska w czołówce najbezpieczniejszych państw w Europie. Największe ryzyko zamachu w Turcji i na zachodzie Europy

Brytyjskie MSZ (British Foreign and Commonwealth Office) opublikowało raport, z którego wynika, iż Polska jest na 4. miejscu w rankingu najbezpieczniejszych państw w Europie. Ryzyko przeprowadzenia zamachu terrorystycznego, w którym zginęliby turyści, jest u nas bardzo niewielkie. Co ciekawe - za najbardziej niebezpieczne pod tym względem uchodzą niemal wszystkie państwa Europy zachodniej oraz Turcja.

(30/06/2016)

 

     Juncker: "Premierzy państw członkowskich za bardzo słuchają swoich wyborców" (sic!). Panie Juncker, może czas odejść na zasłużoną emeryturę?

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - publiczne wypowiedzi aktualnego szefa Komisji Europejskiej tylko przyspieszają rozpad Unii Europejskiej. Pretensje i żale Jean-Claude Junckera o to, iż "premierzy państw członkowskich za bardzo słuchają swoich wyborców" pogłębiają negatywne dla UE tendencje. Wygląda na to, że ten Luksemburczyk zatracił już zdolność racjonalnego pojmowania wypowiadanych przez siebie słów. Zasłużona emerytura byłaby w jego przypadku najlepszym rozwiązaniem. 

(30/06/2016)

 

     Ohydne zachowanie sympatyków KOD! Gwizdami i buczeniem zakłócili uroczystości ku czci o ofiar Poznania'56!

Fatalnie zachowała się wczoraj grupa sympatyków KOD, która gwizdami i buczeniem zakłóciła uroczystości ku czci ofiar Poznania'56. To niesamowite, jak wielka musi być ich pogarda wobec ludzi, którzy zostali zamordowani przez komunistów na ulicach Poznania w czerwcu 1956 roku. Jak bardzo zdziwieni musieli być zagraniczni goście, kiedy słyszeli gwizdy na słowa prezydenta mówiącego o szacunku dla ofiar i ich poświęcenia...

(29/06/2016)

 

     Kubeł zimnej wody (Brexit) pomógł? Parlament Europejski odwołał debatę w/s demokracji w Polsce. Czy w końcu zajmą się realnymi problemami?

Przedstawiciele KOD-u, PO i Nowoczesnej będą zawiedzeni - Europejska Partia Ludowa wycofała wniosek o przeprowadzenie na początku lipca w Parlamencie Europejskim debaty na temat stanu polskiej demokracji. Wygląda na to, że kubeł zimnej wody w postaci Brexitu musiał ostudzić zapędy eurokratów i euroentuzjastów w dociekaniu na forum PE czy nasz kraj ogarną totalitaryzm. Oby tylko czas, w którym nie będą musieli debatować o Polsce potrafili jakoś pożytecznie wykorzystać. A w to niestety wątpię...

(29/06/2016)

 

     Niestety, rządowa administracja wciąż puchnie. U Szydło pracuje już 95 wiceministrów, a ich liczba nadal rośnie...

Przypomnijmy, że w rządzie Ewy Kopacz w szczytowym momencie zatrudnionych było 89 wiceministrów w randze sekretarzy i podsekretarzy stanu. Niestety, wynik ten został pobity przez rząd Beaty Szydło, w którym zatrudnionych jest obecnie aż 95 wiceministrów! Dla porównania - rząd Wlk. Brytanii zatrudnia 85 wiceministrów, rząd Niemiec - 54, a w uznawanych jeszcze do niedawna za przesadnie zbiurokratyzowane Włoszech administracja rządowa zatrudnia obecnie... 8 wiceministrów.

(28/06/2016)



     Paraliż hiszpańskiej demokracji! Od pół roku nie mogą wybrać rządu. Tymczasem Komisja Europejska milczy...

Hiszpania idzie na rekord - od 191 dni tamtejsi parlamentarzyści nie potrafią wybrać spośród siebie rządu, który kierowałby krajem. Prawica, która wygrała w grudniu ubiegłego roku wybory do Kortezy (hiszpański parlament), była zbyt słaba, aby utworzyć swój rząd. Z drugiej strony - lewica i inne pomniejsze partie nie chciały utworzyć koalicji i wziąć na siebie odpowiedzialność za kierowanie krajem. Wszyscy kłócą się ze wszystkimi, a paraliż wciąż trwa... No to kiedy interwencja KE?

(28/06/2016)

 

     Kompletne szaleństwo! "Superpaństwo" Niemiec i Francji jako odpowiedź na Brexit. Czy oni chcą rozwalić europejską wspólnotę do reszty?!

Najnowsza propozycja Niemiec i Francji co do przyszłości UE mówi o stworzeniu europejskiego "superpaństwa". Kraje wchodzące w skład tego tworu musiałby ograniczyć prawo do posiadania własnej armii, służb specjalnych, odrębnego prawodawstwa, systemu podatkowego, własnej waluty czy banku centralnego zdolnego do realnej obrony interesów finansowych państwa narodowego. Ponadto utraciłyby kontrolę nad własnymi granicami oraz procedurami wpuszczania i relokowania uchodźców na ich terenie.

(27/06/2016)

 

     Finansowa hipokryzja: EBC spłaca długi Niemiec drukowanymi przez siebie euro i jest OK. Gdyby NBP zrobił tak samo w Polsce, to groziłby nam międzynarodowy skandal

Okazuje się, że finansowe standardy obsługi zadłużenia dla państw należących do strefy euro (np. Niemcy) są diametralnie różne od standardów panujących dla państw, które do wspomnianej strefy nie należą. Europejski Bank Centralny od kilku już lat prowadzi politykę drukowania setek miliardów nowych euro i skupowania za nie długów krajów, w których obowiązuje euro. W ten sposób samym tylko Niemcom umorzono już ponad 170 mld euro! Gdyby tak samo chciał postąpić polski NBP, to idę w zakład, że groziłby nam międzynarodowy skandal.

(27/06/2016)

 

     Zobacz jak należący do niemieckiego kapitału "Dziennik Zachodni" informował o wizycie B. Komorowskiego, a jak robi to w przypadku A. Dudy

Taka ciekawostka: w "Dzienniku Zachodnim" - należącym do kontrolowanej przez Niemców (Verlagsgruppe Passau) grupy wydawniczej Polskapresse - nagłówki, leady oraz sama treść artykułów opisujących wizytę prezydenta Bronisława Komorowskiego (2012) oraz Andrzeja Dudy (2016) istotnie różniły się między sobą. Wydźwięk tekstu o wizycie Dudy był jednoznacznie pejoratywny, bowiem jego przyjazd do Katowic przede wszystkim miał wywołać "paraliż miasta"...

(27/06/2016)

 

     Władze Niemiec zwołują pilne spotkanie 6 państw, żeby rozmawiać o przyszłości UE. A reszta, to co? Gorsza kategoria?

Szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier zaprosił do stolicy Niemiec na pilne spotkanie poświęcone przyszłości UE tylko sześciu ministrów spraw zagranicznych. W najbliższą sobotę w Berlinie spotkają się przedstawiciele Francji, Holandii, Włoch, Belgii i Luksemburga. To kolejny dowód na to, że w UE rządzą Niemcy i to oni dyktują warunki. Niestety, ale tego typu działania mogą zrazić do idei Europejskiej Wspólnoty kolejne narody.

(24/06/2016)

 

     Brexit stał się faktem! UK wychodzi z UE! Panie Juncker, panie Tusk - czas podać się do dymisji!

Wstępne wyniki wczorajszego referendum w/s opuszczenia badź pozostania Wielkiej Brytanii w strukturach Unii Europejskiej pokazują, że większość Brytyjczyków wybrała opcję "Brexit" zamiast "Remain". Czy to koniec UE jaką znamy dziś? Czy ta niewątpliwa porażka rządzących nami eurokratów z Junckerem i Tuskiem na czele nie powinna oznaczać dla nich końca kariery politycznej? Jedno jest pewne dla Polski - krótkoterminowo "Brexit" to potężny skok wysokości naszego zadłużenia liczonego w euro, dolarach i frankach...

(24/06/2016)

 

     Janusze polityki z PiS: Prokurator z PRL-owską przeszłością przesłuchuje kandydatów do IPN, czyli instytucji która zajmuje się... rozliczaniem PRL! Brawo WY!

Kompetencje Stanisława Piotrowicza oraz "chody", jakie ma u prezesa Kaczyńskiego nie powinny stanowić uzasadnienia, dla którego ten - bądź co bądź - były PRL-owski prokurator mógł przesłuchiwać kandydatów do kolegium IPN, czyli instytucji z definicji zajmującej się rozliczaniem PRL. To pijarowy strzał w stopę, a dla przeciwników obecnego rządu wystarczający dowód na "podwójne standardy" jakie panują w PiS. W tym świetle narracja o "dobrej zmianie" najzwyczajniej w świecie sypie się jak domek z kart.

(24/06/2016)

 

     Córka funkcjonariusza MSW w PRL rozprawia o Macierewiczu z byłym funkcjonariuszem WSI. Takie rzeczy tylko w TVN...

Gdy w swoim autorskim programie córka funkcjonariusza MSW w PRL skończy już rozmowę z byłym funkcjonariuszem WSI, do akcji wkracza córka ważnego świadka w aferze FOZZ, która kontynuuje temat Macierewicza w rozmowie z synem doradcy Jaruzelskiego. Takie rzeczy możliwe są tylko w TVN, gdzie jednym z ojców założycieli był Mariusz Walter - w PRL reżimowy funkcjonariusz medialny zachwalany za "talenty organizacyjne" przez samego Jerzego Urbana...

(23/06/2016)

 

     Cyba zabił członka PiS, bo mu ówczesne elity sugerowały "dorżnięcie watahy". Przypomnijmy totalnej opozycji do czego prowadzi przemysł bezwzględnej pogardy

Katarzyna Lubnauer, posłanka Nowoczesnej, twierdzi w wywiadzie udzielonym Wyborczej, że "przestała istnieć blokada dla nienawistnych wypowiedzi" a "przyzwolenie na agresję w życiu codziennym może się przerodzić w ataki fizyczne". Pani posłanko! Przypomnijmy, że blokada dla nienawistnych wypowiedzi padła, kiedy Radosław Sikorski wezwał do "dorżnięcia watahy", a wkrótce później były członek PO Ryszard Cyba wystrzelił z pistoletu w kierunku Marka Rosiaka 8 kulek...

(23/06/2016)

 

     Jeśli znajomość z TW ma być powodem do odejścia z polityki, to cała Platforma Obywatelska powinna natychmiast ulec samorozwiązaniu!

Posłowie Platformy żądają ustąpienia obecnego szefa MON, bo ten znał Roberta Luśnię, który okazał się być tajnym współpracownikiem SB. I nie ma dla nich znaczenia to, że Macierewicz zerwał z nim kontakty ponad 11 lat temu, w chwili gdy informacje o przeszłości Luśni wyszły na jaw. Jeśli wziąć ich logikę na poważnie i uznać, że znajomość z TW ma być powodem do odejścia z polityki, to cała PO powinna natychmiast ulec samorozwiązaniu. Wszak jednym z jej założycieli był... tajny współpracownik służb PRL!

(22/06/2016)

 

     Marek Borowski odleciał w świat iluzji. Chce alternatywnego parlamentu dla opozycji. Może wezmą Jerzego Urbana na marszałka seniora?

Marek Borowski na łamach "Gazety Wyborczej" pisze, że protesty i demonstracje Komitetu Obrony Demokracji nie wystarczają. Potrzeba jeszcze silniejszej konsolidacji opozycji w walce z PiS, a sposobem na osiągnięcie tego celu miałoby być powołanie alternatywnego parlamentu, takiego Sejmu-bis tylko dla opozycji... Jednym słowem - ODLOT! Kto wie, może wezmą na marszałka seniora Jerzego Urbana?

(22/06/2016)

 

     Godne przywitanie prezydenta mocarstwa, które chce z nami robić interesy! Relacja chińskiej telewizji CCTV News (VIDEO)

Gdy samolot z prezydentem Chin wszedł w Polską przestrzeń powietrzną zaczęły go eskortować dwa uzbrojone F-16 należące do polskich sił zbrojnych. Tak się powinno witać prezydenta światowego mocarstwa, które chce robić z nami interesy i uczynić z naszego kraju strategicznego partnera! Nie mam przy tym najmniejszych wątpliwości, że dobry układ z Chinami jest obecnie więcej warty niż szpica NATO, tarcza antyrakietowa i wszystkie obiecanki Obamy razem wzięte.

(21/06/2016)

 

     Wdowa po Kiszczaku broni SB-ckich emerytur: "Za 2 tys. nie da się wyżyć!". Niech wie, że większość polskich emerytów żyje za znacznie mniejsze pieniądze

Marii Kiszczak, wdowa po PRL-owskim zbrodniarzu gen. Czesławie Kiszczaku, twierdzi, że pomysł rządu w/s obniżenia esbeckich emerytur jest "przerażający". W wywiadzie udzielonym "Super Expressowi" przyznaje: - "Za taką kwotę [2,1 tys. zł] nie da się wyżyć. Trzeba przecież utrzymać dom, opłacić rachunki, które są bardzo wysokie". Ciekawe... Tak się składa, że zdecydowana większość polskich emerytów otrzymuje od państwa znacznie niższe świadczenia i jakoś musi wyżyć.

(21/06/2016)

 

     Zobacz jak wymyślają fałszywe newsy, aby uderzyć w Polskę! Czy celowe szerzenie dezinformacji powinno być karane?

Kilka dni temu portale Gazeta.pl oraz NaTemat.pl zaczęły rozpowszechniać informację, jakoby Polska - ramię w ramię z Iranem, Rosją i kilkoma krajami arabskimi - sprzeciwiła się na forum ONZ uchwale dotyczącej dekryminalizacji homoseksualizmu. Szybko okazało się, że to całkowita bzdura. Po pierwsze, homoseksualizm w naszym kraju nigdy nie był karany. Po drugie, "news" ten powstał na bazie... prywatnej wypowiedzi publicysty piszącego dla New York Times'a. Niestety, ale spora grupa ludzi to łyknęła...

(20/06/2016)

 

     Morderca ks. Jerzego Popiełuszki otrzymuje co miesiąc 3,9 tys. zł. To jest powód, dla którego emerytury esbeków powinny być obniżone

To kolejny dowód na to, że III RP jest w wielu aspektach kontynuatorką patologii PRL, zmutowanym wcieleniem swojego skompromitowanego wzoru nadzorowanego przez sowieckich kolaborantów. Adam Pietruszka, który uczestniczył w morderstwie ks. Jerzego Popiełuszki, wyszedł przedterminowo z więzienia w 1995 roku. Dziś otrzymuje od polskiego państwa... 3900 zł emerytury. I to jest wystarczający powód, dla którego świadczenia takich esbeków powinny być obniżone.

(20/06/2016)

 

     Szwajcaria wycofała wniosek o akcesję do UE. Oto efekt kierowania Unią przez Tusków, Schulzów i innych Junckerów

Parlament Szwajcarii formalnie unieważnił wniosek skierowany uprzednio do władz UE o rozpoczęcie rokowań akcesyjnych. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, że decyzja szwajcarskiego parlamentu (podjęta na tydzień przed brytyjskim referendum w sprawie Brexitu), to efekt kierowania Unią przez ludzi pokroju Tuska, Schulza i Junckera. Czy oni w końcu zrozumieją, że przyczyną coraz większej niechęci Europejczyków do unijnych instytucji są... oni sami?

(18/06/2016)

 

     Afera stulecia: Mafia CO2 wyłudzała miliardy euro. Dlaczego media w Polsce milczą na ten temat?

W Paryżu ruszył właśnie proces "mafii CO2" - międzynarodowej grupy przestępczej, która na handlu emisjami CO2 wyłudzała gigantyczne kwoty podatku VAT. Straty szacowane są na 5 mld euro. "Afera stulecia" - jak piszą o niej francuskie gazety - ma też polski wątek. Okazuje się, że głównym oskarżonym jest... polski biznesmen wiązany z politykami Platformy Obywatelskiej. Dlaczego media w Polsce do tej pory milczały na ten temat?

(17/06/2016)

 

     Rząd Kopacz podnosił świadczenia dla byłych SB-ków. Rząd Szydło je obniża. Oto jak wygląda różnica w obchodzeniu się z beneficjentami okrągłego stołu

Przypomnijmy, że na kilka tygodni przed ubiegłorocznymi wyborami Ewa Kopacz postanowiła zadbać o "esbecki" elektorat. Jedną z ostatnich decyzji jaką podjęła będąc premierem było wydanie rozporządzenia o zwiększeniu dodatku za wysługę lat dla osób, które zaczynały swoje kariery w Służbie Bezpieczeństwa PRL przed 1981 rokiem. Jeżeli w III RP nadal pracowali jako funkcjonariusze, to ich świadczenia urosły aż o 10 procent. Dla odmiany - rząd Szydło podjął decyzję o obniżeniu SB-eckich emerytur. Ot, taka różnica...

(17/06/2016)

 

     Muzułmańscy liderzy chcą podwojenia liczby meczetów we Francji. Ciekawe czy UE da dofinansowanie?

Podczas ubiegłorocznej konwencji Związku Organizacji Islamskich Francji (UOIF) Dalil Boubakeur, rektor Wielkiego Meczetu w Paryżu, zażądał podwojenia liczby meczetów we Francji: - "Mamy 2200 meczetów i musimy podwoić ich liczbę w ciągu dwóch lat" - stwierdził w trakcie oficjalnego przemówienia. Uzasadniając swoje żądanie Boubakeur zauważył, że wspomniane 2200 meczetów to zbyt mało jak na największą społeczność muzułmańską w Europie Zachodniej. Ciekawe czy Unia Europejska będzie mogła dofinansować to przedsięwzięcie?

(16/06/2016)

 

     Węgry, Grecja i Polska - tylko w tych trzech państwach UE odnotowano spadek PKB w I kwartale 2016 r. W przypadku Polski tak ostrego hamowania nie było od 2008 roku!

Dla niektórych może być to dużym zaskoczeniem. Zgodnie z najnowszym odczytem Eurostatu w I kwartale 2016 r. gospodarki tylko trzech państw należących do UE skurczyły się w porównaniu z IV kwartałem 2015 r. Do tego mało szacownego grona należą: Grecja, Węgry i... Polska. W przypadku naszej gospodarki szczególnie niepokojąca może być dynamika spadku (zmiana aż -1,40 proc.). Tak ostrego hamowania w ciągu jednego tylko kwartału nie było od 2008 roku.

(16/06/2016)

 

     Walcząca z radykalnym islamem Francja wprowadza do szkół naukę języka arabskiego i uderza w prywatne katolickie szkoły

Czyżby idea islamizacji Francji miała wejść w fazę realizacji? Tamtejsza minister edukacji Najat Vallaud-Belkacem ogłosiła plan wprowadzenia do szkół języka arabskiego jako jednego z obowiązkowych języków obcych do wyboru. Jednocześnie uchwalane są przepisy utrudniające zakładanie prywatnych szkół o charakterze katolickim. Czy niebawem trzeba będzie na nowo zdefiniować kanon francuskiej kultury, tak aby nie drażnił on przybierającej na sile islamskiej mniejszości? 

(15/06/2016)

 

     Wojtunik, co na taśmach z Bieńkowską się dogadywał, dostał fuchę na placówce UE. Swój, swojego przyciąga?

Paweł Wojtunik, były szef CBA za rządów Tuska i Kopacz, właśnie wygrał konkurs na unijnego antykorupcyjnego doradcę dla Mołdawii. Władzom w Kiszyniowie za niemałe pieniądze unijnych podatników będzie koncepcyjnie doradzał jak walczyć z korupcją i przekrętami. Warto odnotować, że Wojtunik to były podwładny Tuska, czyli obecnego "prezydenta Europy". Dobrze też zna się z unijną komisarz Elżbietą Bieńkowską. Wszak kelnerzy nagrali ich spotkanie u Sowy i Przyjaciół...

(15/06/2016)

 

     Pokrętna logika Petru: KOD nie mógł wycofać swojej ustawy o TK, bo projekt podpisali obywatele. Dlatego zagłosowaliśmy przeciw (!)

Kilka dni temu doszło w Sejmie do głosowania nad projektem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa KOD. Projekt został zgłoszony przez obywateli (zebrano ponad 100 tys. podpisów). Co się jednak stało na samym głosowaniu? - Platforma i Nowoczesna chcą uwalenia tego projektu jeszcze przed pierwszym czytaniem! PiS, Kukiz'15 i PSL głosują za dalszymi pracami. Czy partie Schetyny i Petru, przy zgodzie i wiedzy Kijowskiego, zrobiły z ludzi zbierających podpisy zwykłych frajerów?

(14/06/2016)

 

     W 2015 PiS obiecywał wyborcom podniesienie kwoty wolnej od podatku. Teraz mówią, że nie ma na to szans aż do 2018 roku...

Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego w rządzie Beaty Szydło, rozwiał wszelkie nadzieje w sprawie podniesienia kwoty wolnej już od początku przyszłego roku. Zgodnie z jego słowami ten ważny dla każdego podatnika limit w 2017 roku pozostanie "na niezmienionym poziomie". Ewentualnych zmian możemy się spodziewać dopiero w 2018 roku i będą one związane ze wprowadzeniem jednolitego podatku... Warto przypomnieć, że politycy PiS jeszcze w 2015 roku mówili o konieczności szybkiego podwyższenia kwoty wolnej.

(14/06/2016)

 

     Dwa lata temu wybuchła afera taśmowa. Przypomnijmy, jak wyglądały "standardy demokracji" w wykonaniu nagrywanych członków establishmentu

Nagrania kelnerów, z którymi mogła się zapoznać opinia publiczna, aż nadto pokazały jak wyglądała ówczesna bananowa republika platformianych kolesi. Właśnie mijają dwa lata od chwili ujawnienia tych kompromitujących materiałów. Dla tych, którzy o nich zapomnieli, a dziś skaczą na marszach KOD-u, warto przypomnieć choćby rozmowę Bartłomieja Sienkiewicza (szefa MSW) z Markiem Belką (szefem NBP) i ich specyficzne pojmowania "standardów demokracji"...

(13/06/2016)

 

     Obrona terytorialna w Finlandii to 230 tys. żołnierzy-ochotników. W małej Danii to 55 tys.! Tymczasem w Polsce NSR liczyły zaledwie 10 tys. osób...

Polska armia, oparta na dobrze wyposażonych, ale dość nielicznych wojskach operacyjnych, nie jest zdolna do obrony całego kraju. Rozwiązaniem miała być budowa armii obrony terytorialnej na wzór innych państw europejskich. Niestety projekt ten został zatrzymany na przełomie 2007/2008 roku, kiedy ówczesny minister obrony Bogdan Klich (Platforma) uznał, że Polsce nic nie zagraża. Ruch Macierewicza z powołaniem wojsk obrony terytorialnej liczących 35 tys. ochotników jest dobry, ale czy wystarczający?

(13/06/2016)

 

     Grupa wspólnie bawiących się kibiców Polski i Irlandii Północnej została bez przyczyny zaatakowana przez francuskich ultrasów. Rozpętała się wielka bijatyka (ZOBACZ VIDEO)!

Humory wspólnie i w przyjaźni bawiących się kibiców z Polski i Irlandii Północnej postanowili popsuć francuscy ultrasi. Bez powodu zaatakowali oni Polaków i Irlandczyków. Wywiązała się potężna bijatyka... Przypominacie sobie, aby podczas EURO2012 polscy ultrasi zorganizowali bez przyczyny atak na kibiców z np. Portugalii czy Danii??! No niestety, ale Francja coraz bardziej przypomina kraj upadły...

(12/06/2016)

 

     Odnotujmy: Polska za 13,3 mld zł wynegocjowała 50 Caracali. Turcja za równowartość 13,4 mld zł wynegocjowała 109 Blackhawków

Zgodnie z podpisanym przez rząd Ewy Kopacz kontraktem z francuskim Airbus Helicopters - Polska ma otrzymać 50 wielozadaniowych śmigłowców Caracal za kwotę 13,3 mld zł. Wcześniej z powodów formalnych wykluczono możliwość zakupu amerykańskich śmigłowców Blackhawk (produkowanych w Polsce) oraz brytyjsko-włoskich AW149 (również produkowanych w Polsce. W kontekście ceny oraz ilości zamówionych śmigłowców warto odnotować, że Turcja za równowartość 13,4 mld zł wynegocjowała zakup aż 109 porównywalnych Blackhawków...

(10/06/2016)

 

     Austriacki model demokracji: Nieprawidłowości wyborcze stwierdzono w 94 na 117 okręgach wyborczych! Co na to Komisja Europejska, F. Timmermans i KOD?

Na światło dzienne wychodzi coraz więcej przesłanek sugerujących, że wynik wyborów prezydenckich w Austrii został chamsko przekręcony na korzyść kandydata lewicy i zielonych. Okazuje się, że nie podliczono aż 47 tys. "wadliwych" kart do głosowania korespondencyjnego. Tak się złożyło, że te "wadliwe" karty występowały głównie w regionie Karyntii, czyli bastionu prawicowego kandydata, który przegrał wybory różnicą zaledwie 31 tys. głosów (!). Czy sprawą "austriackiego modelu demokracji" zainteresuje się w końcu UE?

(10/06/2016)

 

     Oto jak chcą porozumienia w/s TK: PO i Nowoczesna przeciw obywatelskiemu projektowi ustawy o Trybunale autorstwa KOD! PiS, Kukiz'15 i PSL głosowali "za"

Wczoraj w Sejmie doszło do głosowania nad wprowadzeniem do porządku obrad projektu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa KOD. Wynik tego głosowania był co najmniej zaskakujący. Okazało się bowiem, że za podjęciem dalszych prac głosowali posłowie PiS, Kukiz'15 oraz PSL. Przeciwko byli wszyscy posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. To pokazuje wyraźnie jak bardzo posłom "totalnej" opozycji zależy na kompromisie w/s TK...

(9/06/2016)

 

     Rząd Tuska sprzedał Ciech wraz ze strategiczną infrastrukturą. Teraz państwowy Orlen negocjuje jej odkupienie. Ktoś zrobił "złoty interes"?

W wyniku kontrowersyjnej prywatyzacji z czerwca 2014 r. państwowy Ciech trafił pod kontrolę spółki, której właścicielem był Jan Kulczyk. Okazało się, że rząd Tuska wraz z Ciech-em sprzedał w pakiecie infrastrukturę o charakterze strategicznym (rurociągi solankowe). Co prawda - infrastruktura ta podlega nadzorowi Ministra Skarbu Państwa, nie mniej państwowy Orlen wystąpił do Ciech-u z ofertą odkupienia jej części.

(9/06/2016)

 

     Modelowy przykład "demokracji" spod znaku TK, czyli - uciszmy wszystkich, którzy mówią i myślą inaczej niż prezes Rzepliński!

Hipokryzja "grupy trybunalskiej", do której należy prezes Rzepliński i otaczający go sędziowie wybrani przez PO i PSL, jest bliska zenitu. Z jednej strony opowiadają oni o potrzebie funkcjonowania "demokratycznych standardów" i zasad "państwa prawa", a z drugiej bezwzględnie dyskryminują prof. Kamila Zaradkiewicz - wysokiego pracownika biura Trybunału Konstytucyjnego - tylko za to, że śmiał wygłosić publicznie opinię sprzeczną z opinią prezesa. Ot, taki modelowy przykład jak powinna wyglądać "demokracja".

(8/06/2016)

 

     Petru jak Bolek - chce w Polsce rewolucji! Razem z Kwaśniewskim i Komorowskim zrobią wszystko, aby "było tak, jak było"

Kilka tygodni temu Lech Wałęsa grzmiał, że jest gotowy wyjść na barykady i stanąć na czele rewolucji, która obali rząd Beaty Szydło. Teraz do TW Bolka dołącza Ryszard Petru. Też chce rewolucji, która odbierze władze obecnie rządzącym i przywróci ją ekipie, która przegrała wybory w październiku ubiegłego roku. Wszystko spina nam się w całość, kiedy przypomnimy sobie kto stał na czele ostatniego marszu "kodowników"...? Otóż byli to Kwaśniewski z Komorowskim. Razem zrobią wszystko, aby "było tak, jak było".

(7/06/2016)

 

     W przypadku Dudy dziennikarze III RP dotarli nawet do nauczycielki z podstawówki. O ojcu Kwaśniewskiego prawie nikt nic nie wie. Taka różnica

W trakcie kampanii wyborczej oraz tuż po jej zakończeniu Andrzej Duda został zlustrowany wzdłuż i wszerz. Salonowi dziennikarze dotarli nawet do nauczycielki z podstawówki, która miała coś do powiedzenia na temat prezydenta elekta. W tym kontekście widać gigantyczną różnicę, jeśli chodzi o Aleksandra Kwaśniewskiego. O jego dzieciństwie wiemy tylko tyle, że się urodził. W oficjalnym obiegu nie ma prawie żadnych informacji na temat jego ojca. Dlaczego media III RP tak odmiennie potraktowały obu prezydentów?

(8/06/2016)


    
Rumunia, mimo sprzeciwu MFW i KE, ostro obniżyła VAT (z 24 do 20 proc.). Efekt? Sprzedaż detaliczna w ciągu roku wzrosła tam aż o 19 proc.!

Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Komisja Europejska odradzały władzom Rumunii drastyczne obniżenie stawek VAT i innych obciążeń podatkowych dla małych przedsiębiorców. Rząd w Bukareszcie jednak nie posłuchał swoich unijno-międzynarodowych doradców i zaryzykował. Efekty są rewelacyjne! Ludzie mają więcej pieniędzy, sprzedaż detaliczna wzrosła o 19 proc. r/r, a budżet kraju notuje rekordowe wzrosty wpływów. Nic, tylko brać przykład!

(6/06/2016)

 

     Taka ciekawostka dla lewaków: Polska jest jedynym krajem w Europie, w którym homoseksualizm nigdy nie był karany

Lewacy z Europy Zachodniej swoje poglądy na temat naszego kraju często tworzą na podstawie fałszywych przekonań i informacji. Niewielu zdaje sobie sprawę, że w jednej z kluczowych dla nich kwestii, czyli wolności i tolerancji dla homoseksualistów, Polska okazała się być wyjątkiem w skali europejskiej. Otóż ani za I RP, ani za II RP, ani w okresie PRL czy III RP nie uchwalono prawa, które penalizowałoby homoseksualizm. W odróżnieniu od Polski we wszystkich innych "postępowych" krajach Europy takie regulacje obowiązywały.

(6/06/2016)

 

     Tusk już w 1992 r. jasno opowiedział się po jakiej stronie stoi. Dziś rocznica wydarzenia, które zadecydowało o kształcie naszego państwa na lata

Dzisiaj przypada 24. rocznica "nocnej zmiany", czyli spisku Bolka, postkomunistów oraz części "liberałów", przeciwko pierwszemu w pełni niepodległemu rządowi Jana Olszewskiego. Przypomnijmy, że w nocy z 3 na 4 czerwca 1992 roku uchroniono PRL-bis w kształcie zaproponowanym przez Jaruzelskiego, Kiszczaka i Michnika. Młodzi wówczas Donald Tusk i Waldemar Pawlak ze swoich ról wywiązali się wzorowo, za co w kolejnych latach istnienia patologicznej III RP zostali hojnie wynagrodzeni.

(4/06/2016)

 

     "Uspółkowienie", czyli mnogość spółek-córek, zarządów i rad nadzorczych w państwowych przedsiębiorstwach

Czy zastanawialiście się kiedyś ile spółek-córek mają państwowe przedsiębiorstwa takie jak KGHM, PGE czy Energa? Ile tworzy się w ten sposób dodatkowych stanowisk w zarządach i radach nadzorczych, które trzeba obsadzić? Ile osób dzięki temu może dostać całkiem dobrze płatną pracę? Okazuje się, że w obrębie tylko trzech wskazanych powyżej przedsiębiorstw (KGHM, PGE i Energa) w 2013 roku funkcjonowało aż 171 spółek-córek i podmiotów zależnych.

(3/06/2016)

                  

Przegląd wiadomości:

2016: 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06

2015: 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12

2014: 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12

2013: 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu